Trylogia Greya


Kochani znowu dopadło mnie wstrętne choróbsko... Choroba zaatakowała z dnia na dzień. Tym razem mam zapalenie zatok a co się z tym wiąże ogromny ból nosa i oczu... Konieczne było L4. Przez ostatnie 3 dni leżałam z zamkniętymi oczami. Dzisiaj powoli wracam do żywych :) Antybiotyk działa... :)

Czytanie... Komentując posty o książkach, często piszę, że nie mam czasu na czytanie i dlatego nie czytam. Czasami zastanawiam się czy naprawdę nie mam czasu czy po prostu mi się nie chce a przez cały wieczorny wolny czas wgapiam się bezmyślnie w TV. Sama nie wiem dlaczego, przecież jest tyle ciekawych książek....


Zanim przeczytałam książkę "50 twarzy Greya", obejrzałam film w kinie, nie był to dobry wybór, film mi się nie podobał. Miałam nadzieję, że książka będzie lepsza...Pomyliłam się. Męczyłam pierwszy tom kilkadziesiąt dni. Byłam świadoma tego, że książka jest erotyczna ale sceny były opisane tragicznie. Każdy rozdział..w sumie w co 5 stronie była mowa o seksie. Zupełnie nie moje klimaty. W 1 części podobał mi się początek, gdzie poznajemy bohaterów, czyli pierwszy rozdział. Reszta dno... Myślałam, że nie sięgnę po część drugą ale...


...jestem taką osobą, że jak zaczytam czytać to czytam do końca. Męczę, męczę aż zmęczę. Drugi tom był jeszcze gorszy od pierwszego. Wałkowanie w kółko jednego i tego samego. Po przeczytaniu kilku stron byłam zmęczona tą książką, dotrwałam jednak do końca... I nie wiem dlaczego sięgnęłam po część 3, może miałam nadzieję, że coś się zmieni. Niestety książka zawiodła mnie jak dwie pozostałe. 


Ogólnie książki mi się nie podobały, rzadko czytam i żałuję, że zmarnowałam czas na tą trylogię. Dobrze, że nie kupiłam tych książek bo byłaby to strata pieniędzy.

Znacie książki? Oglądaliście film? Co myślicie o Grey'u?


5 komentarzy:

  1. Próbowałam czytać, dałam radę tylko połowę pierwszego tomu. Książka jest tak koszmarnie napisana, pokazuje tak okropny i smutny świat (chociaż bogaty), że wzorowanie się na nim, marzenie o "takim jedynym" to prosta droga do nieszczęścia.Szału wokół tych książek, ich popularności nie rozumiem. W sumie książka (niedoczytany tom I) skutecznie mnie zniechęciła do oglądania filmu, nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, to mamy podobne nastawienie do książek - jak już coś zacznę to muszę skończyć i tak właśnie było z tą trylogią. Ale wiesz, na pocieszenie powiem Ci, że czytałam w życiu jeszcze gorsze książki niż ta trylogia - to seria royals genevy lee. Przy niej Grey to całkiem przyzwoicie i logicznie napisana opowieść ;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, ja te trzy tomu 'wciągnęłam' w niecały tydzień, czytając jedynie z samego rana przed pracą i chwilę wieczorem. Sama historia mnie nie zachwyciła, momentami denerwowała mnie głupota i naiwność bohaterki, ale czytało się łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ohh... ten gniot! Ta seria jest koszmarna.. w tym się z Tobą zgodzę i podpiszę się obiema rękami i nogami też! Sama zmęczyłam ją tylko dlatego, że nie lubię zostawiać niedokończonych książek.. ale też trwało to dłuuuugo. Nigdy nie rozumiałam fenomenu Greya... może to prawda, ze to książka dla stęsknionych za odrobiną pikanterii mamusiek? Sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  5. film uwielbiam wszystkie części ale książki mnie nie kuszą

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 Anqelique , Blogger