PODKŁAD IDEAL MATT_REVERS COSMETICS

PODKŁAD IDEAL MATT_REVERS COSMETICS


Mieszana cera z niedoskonałościami potrzebuje idealnego krycia, zmatowienia a równocześnie nawilżenia aby wyglądać zdrowo i promiennie. Tylko czy istnieje taki podkład? Od kilu lat poszukuję idelanego podkładu, kótry nie będzie zapychał mojej problematycznej buzi... Dzisiaj pod lupę biorę podkład "IDEALNIE MATUJĄCY" od REVERS COSMETICS. 


Podkład jest w bardzo wygodnym opakowaniu. Pompka w dużym stopniu ułatwia wydobycie podkładu. Minusem jest to, że nigdy nie zużyjemy go do końca...Ja zawsze odkręcam buteleczkę i wyciągam resztki pędzelkiem. Konsystencja jest lekka, kremowa i ma przyjemny zapach. 


Podkład świetnie rozprowadza się na twarzy, dobrze się wchłania. Wyrównuje koloryt i kryje niedoskonałości. Mam bardzo jasną karnację więc zdecydowałam się na najjaśniejszy odcień. Okazało się, że był to strzał w 10! Produkt idealnie wpasował się w ocień mojej skóry. Nie zauważyłam, żeby wysuszał czy zapychał. Skóra po nim była miękka i wygładzona. Jeśli chodzi o okres bez poprawek to mogę powiedzieć że było to jakieś 6-7 h. Cena za 30 ml to ok 19 zł. 




MIŁEGO DNIA! :)

Co zużyłam i wyrzuciłam w styczniu?

Co zużyłam i wyrzuciłam w styczniu?


Witajcie! Już połowa lutego a ja nie pokazałam Wam mojego styczniowego denka. Czas ucieka niemiłosiernie. Natłok obowiązków jakie spadły na mnie w ostatnim czasie mnie przerasta ale małymi kroczkami wychodzę na prosto. Dodatkowo w moim życiu szykują się poważne zmiany ale o szczegółach poinformuję Was za jakiś czas :) 


TAFT | FARBA DO WŁOSÓW - kiedyś byłam bardziej zadowolona z farby tej marki. Teraz mam zbyt wygórowane oczekiwania (chyba), lub farba straciła na jakości. Pomimo tego, że wielu z Was efekt się podobał, ja nie byłam zadowolona.


BATISTE | SUCHY SZAMPON - produkt, który pojawia się w moim denku za każdym razem, wersja różana jest moją ulubioną. I nie chodzi tu o to, że nie myję włosów, po prostu lubię jak je odświeża i unosi od nasady.

TAFT | LAKIER DO WŁOSÓW - lakier jak dla mnie jest średniakiem, używałam lepszych i gorszych ale jak za taką cenę (aktualnie na promocji w Naturze za 8.99 zł), nie będę narzekała.


ZOXINMED | SZAMPON PRZECIWŁUPIEŻOWY - nie wiem dlaczego ale raz na jakiś czas dopada mnie mokry łupież. Trwa to krótko (ok 2 tygodni). Źle się z tym czuję. Dzięki temu szamponowi, jestem w stanie uporać się z problemem. Działa, pomaga :) 

H&S | SZAMPON DO WŁOSÓW - raz na jakiś czas do odświeżenia czupryny jest super, przy częstym stosowaniu może podrażniać lub wysuszać.

ELSEVE | Szampon do włosów - szampon ma przepiękny arganowy zapach, dobrze się pieni i oczyszcza włosy. Nawilża je, odświeża. Ogólnie nie mam mu  nic do zarzucenia.


BALEA | ŻEL POD PRYSZNIC - nie rozumiem zachwytu tymi żelami, lub po prostu tafiłam warianty zapachowe, które nie przemawiają do mojego gustu. Żel dobrze się pieni, ale czuć go tylko w łazience. Później się ulatnia. Jednym słowem nie oczarowały mnie.

EQUILIBRA | KREM KOJĄCY - rewelacyjnie sprawdził się na suchej skórze mojego syna. Świetnie nawilżał a po systematycznym stosowaniu daje zadowalające efekty. 


BIAŁY JELEŃ | PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ - wg mnie najlepszy płyn forever. Myje, odświeża, ma ładny delikatny zapach, nie podrażnia. Świetny! Czasami można go spotkać na promocji w Naturze w cenie 6 zł. 

ONLYBIO | ŻEL DO MYCIA CIAŁA - żel jest bezzapachowy, nie zawiera parabenów i sztucznych barwników. Dobrze pielęgnuje skórę ale jednak wolą zapachowe żele. Kąpiel jest bardziej przyjemniejsza. 


GARNIER | PŁYN MICELARNY - płn, któremu ufam bezgranicznie, świetnie radzi sobie z makijażem, nie podrażnia, nie uczula. Tusz rozpuszcza w kilka sekund. Jest też wydajny. Poniżej recenzja innej wersji.


ZIAJA | TONIK - niczym mnie nie zachwycił ale też nie był zły. Zabrakło mi uczucia odświeżenia po jego użyciu. Kosztuje grosze i  nie jest wydajny.

E-NATURALNE | GLINKA ZIELONA - glinka jest wymagająca, podczas trzymania jej na buzi nie należy doprowadzić do jej całkowitego zaschnięcia. Często spryskuje buzię hydrolatem lub po prostu podczas rozprowadzania w wodzie dodaje odrobiny olejku - wtedy maska jest tłusta przez cały czas. Efekty przed i po możecie zobaczyć w recenzji.



FITOMED | KREM POD OCZY - lekki, szybko się wchłania i całkiem dobrze działa na skórę pod oczami. Nawilża i wygładza.


BARWA SIARKOWA | ŻEL PUNKTOWY - dlaczego żel zniknął z drogeryjnych półek? Nie mam pojęcia ale jedno jest pewne. Żałuję, że nie zrobiłam zapasów. Produkt świetnie działał na wypryski, wysuszał je a wszelkie pojawiające się niedoskonałości znikały w przeciągu 48h.

WIBO? | BŁYSZCZYK DO UST  - błyszczyków u mnie pod dostatkiem, delikatnie podkreślał usta i ładnie pachniał. Szkoda, że opakowanie się zniszczyło. Lubię mieć produkty do ust w niezniszczonych pudełeczkach. 


EVELINE | TUSZE DO RZĘS - porównując cenę do jakości tuszy tej marki to jestem nim zachwycona, wydłużają, pogrubiają i są trwałe. Nie kruszą się i nie osypują. Nie jestem też w stanie zdecydować, który jest najlepszy :)

REVERS COSMETICS | KOREKTOR  - ma bardzo lekką formułę, delikatnie tuszuje sińce pod oczami, nie wchodzi w załamania i jest bardzo tani. Pełna recenzja w linku poniżej. 


Revers Cosmetics | Cienie do powiek HD Beauty N01

Revers Cosmetics | Cienie do powiek HD Beauty N01


Cienie do powiek to kosmetyk, którego używam niemal codziennie. Kiedyś malowałam oczy jedynie tuszem. Teraz są dla mnie bez wyrazu. Obowiązkowo w porannym makijażu oka musi pojawić się delikatny cień, tusz i  kredka do brwi. Dzisiaj postanowiłam przetestować mini paletkę cieni od REVERS COSMETICS.


PALETA CIENI DO POWIEK HD BEAUTY składa się z 4 odcieni: matowego, perłowego, satynowego i metalicznego. Odcienie są bardzo delikatne i świetnie sprawdzą się w makijażu dziennym. W makijażu wieczorowym będą mało widoczne. Nie zauważyłam aby cienie rolowały się lub osypywały. Warto przed ich nałożeniem wklepać bazę, będą bardziej napigmentowane. Do kosmetyku dołączona jest pacynka ale raczej nie będę jej używana. Kilka lat temu przerzuciłam się na pędzle. 


Poniżej prezentuje Wam kolorki, na powiekach. Jak widać nie są intensywne. Ostatnie zdjęcie prezentuje Wam mój dzienny makijaż z wykorzystaniem paletki od Revers Cosmetics. Nie wiem czy gdzieś stacjonarnie dostaniecie ich kosmetyki. Cena: ok 10 zł. Do wyboru jest aż 12 różnych paletek :)






Make Up Blender czyli jak używać gąbki do makijażu?

Make Up Blender czyli jak używać gąbki do makijażu?



Zanim zrobiłam krok do przodu w makijażowym świecie, podkład nakładałam palcami. Produkt wyklepywałam w buźkę tak jak krem. Potem pojawiły się pędzle, którymi do dziś nakładam puder, cienie, rozświetlacz ale jakoś z podkładem nie umiem sobie poradzić. Moim odkryciem, w sumie nie tylko moim okazała się GĄBKA DO MAKIJAŻU tzw. MAKE UP BLENDER.
 

Gąbka wykonana jest z miękkiej hydrofilowej pianki poliuretanowej. Bez lateksu. Jest bardzo miękka, nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwej skóry. Jajowaty kształt jajka gwarantuje precyzyjne i równomierne rozprowadzenie podkładu. Blender dzięki takiemu kształtowi dociera w trudno dostępne miejsca. Makijaż z jego wykonaniem nie posiada smug i niedoskonałości. Daje efekt naturalności i świeżości. 


Jak używać gąbeczki?

1. Na początku należy obficie zmoczyć gąbkę pod bieżącą wodą. Gąbka powinna zwiększyć swoją objętość. Dzięki takiej czynności produkt pochłania mniej podkładu.

2. Odciskamy gąbkę z nadmiaru wody. 

3. Podkład wyciskamy np. na dłoń a następnie delikatnie moczymy w nim gąbkę i stemplujemy twarz, na początku zaczynamy od plamek a potem tak długo stemplujemy aż podkład równomiernie się wchłonie. 

4. Po nałożeniu podkładu należy ponownie zmoczyć gąbkę w celu jej umycia.


W sklepach znajdziemy różne kształty gąbeczek: jajka, trójkąty, kwadraty, serduszka itp. Dla mnie najlepszy jest pierwszy model, czyli owalny kształt. Zwężonej strony używam do korektora a szerokiej do podkładu. Żywotność blendara to ok 3 miesiące. Z czasem traci ona swoją sprężystość. Ja swoje zmieniam to co pół roku :) Swoją gąbkę kupiłam w nowo odkrytym przeze mnie sklepie WIZAŻ SKLEP za ok 30 zł. Miałam styczność z drogimi i tanimi gąbkami i w tym przypadku nie warto oszczędzać. Gąbki kupione za 4-5 zł są twarde, mało elastyczne i dobrze nie wklepują podkładu, tworząc plamy...a chyba nie o to nam chodzi. Poniżej zdjęcie z stemplowania. 




AdeZ

AdeZ


AdeZ to nowa propozycja na rynku napojów roślinnych dostępna w wersjach klasycznych i owocowych. To nie tylko coś w sam raz dla wegan i wegetarian ale wszystkich, którzy chcą zwiększyć udział produktów roślinnych w swojej diecie. 


Napoje AdeZ występują w dwóch wariantach. Klasycznym: opakowania 800 ml - smaki:  sojowy, migdałowy, kokosowo - ryżowy, ryżowy - sprawdzają się idealnie jako dodatek do owsianki smoothie lub porannej kawy. Wariant owocowy zawiera soki owocowe i występuje w małym opakowaniu, 250 ml. Smaki: owsiany z truskawkami i bananami + magnez, migdałowy z mango i marakują +witamina E, kokosowy z owocami jagodowymi + witaminy z  grupy B.


Napoje owocowe bardzo posmakowały mi i moim znajomym. Chętnie dodawałam je do owsianki lub zastępowałam nimi jogurt a czasami piłam je bezpośrednio z butelki. Podkreślić należy, że napoje mają specyficzny smak. Jeśli próbowaliście wody kokosowej to właśnie tak smakują. Klasyczne smaki to zdecydowanie nie moje gusta ale mam koleżankę, która jest weganem i na widok produktów zaświeciły jej się oczka. Tak jak mi nie smakował napój sojowy to ona była nim zachwycona. Wszystko zależy od tego kto co lubi. Cena nie należy do najniższej 800 ml butelka kosztuje ok 10 zł, 250 ml - ok 5 zł. 




IL SALONE MILANO | Szampon i maska do włosów suchych i zniszczonych

IL SALONE MILANO | Szampon i maska do włosów suchych i zniszczonych


IL SALONE MILANO jest mi bardzo dobrze znane. Jakieś pół roku temu po raz pierwszy wypróbowałam produkty tej marki i byłam zadowolona. Moja satysfakcja wzrosła tak wysoko, że postanowiłam wypróbować szampon i maskę do włosów zniszczonych. 



Szata graficzna produktów IL SALONE MILANO jest prosta i niewyróżniająca się. Minimalizm to jest coś co bardzo cenie. Napisy w obcym języku, może nie jednemu sprawić problem. Warto więc kierować się kolorem tekstu umieszczonego na opakowaniu i tak: produkty do włosów farbowanych - kolor czerwony, włosy suche i zniszczone - kolor żółty. Wiem, że są produkty z innym przeznaczeniem ale jeszcze ich nie poznałam, jeśli się to zmieni, dopiszę :)


Jak już wspominałam w wcześniejszym poście na temat tej marki, produkty można porównać do typowych ekskluzywnych szamponów i masek, które znajdziemy w salonie fryzjerskim. Zapach jest bardzo perfumowany ale ładny. Podoba mi się. Sam rytuał mycia jest dzięki temu przyjemy i relaksujący. Konsystencja szamponu, wodnista, lejąca przypominająca jogurt. Maska jest nieco gęstsza. Poniżej przedstawiam składy.



Szampon posiada pompkę, uwielbiam produkty z tym gadżetem. Znacznie ułatwia wydobycie szamponu, nie marnując go.. Szampon jest bardzo wydajny, wystarczy nie wielka ilość na pokrycie czupryny.  Na moja długość włosów (troszkę za ramiona), wyciskam dwie, trzy pompki. Dobrze się pienie, oczyszcza włosy ale z olejami może sobie nie poradzić. Włosy po jego zastosowaniu są miękkie, gładkie, lśniące ale też splątane, więc obowiązkowo...


MASKA, którą zazwyczaj nakładam na 30-60 minut. Oglądanie telewizji z papką na głowie jest czymś cudownym. Bardzo piękny, kwiatowy zapach, który utrzymuje się nawet na drugi dzień. Produkt zmiękcza i wygładza włosy. Nadaje im lekkości i blasku. Jedyny problem jaki miałam to zerwanie foli z pudełeczka. Była solidnie przyklejona i bez nożyczek nie dałoby rady :)


Podsumowując oba produkty, marka jak dla mnie jest ciekawa i świetnie sprawdza się na moich włosach. Warto jednak zaznaczyć, że szampon i maska mogą delikatnie dociążać włosy więc z pewnością nie sprawdzą się przy codziennym użytkowaniu. Proponuję, 1-2 razy tygodniowo. Cena szamponu jak i maski nie należą do najniższej. Szampon 1000 ml ok 40 zł, maska 500 ml ok 40 zł. Do kupienia w Hebe. 

Copyright © 2014 Anqelique , Blogger