MAYBELLINE Super Stay Matte Ink nr 5 Loyalist

MAYBELLINE Super Stay Matte Ink nr 5 Loyalist


"...piękny nudziak, matowy ale nie wysuszający ust, idealnie pasujący do każdego makijażu..." Taki był zamysł, kiedy wrzuciłam pomadkę MAYBELLINE Super Stay Matte Ink nr 5 do koszyka. Produkty słynną z ekstremalnej trwałości, wspaniałej pigmentacji i cudownych kolorów ale coś tu ewidentnie nie zagrało, tylko co... [?]


Pomadki mają wygodne, małe opakwanie z bardzo fajnym aplikatorem, z którym dobrze się pracuje. Należy nakładać minimalną ilość i ewentualnie budować kolor, aby nie stworzyć skorupy. Usta przed powinny być po peelingu i solidnym nawilżeniu, żeby szminka ładnie wyglądała. Pomadka ma średnio-gęstą konystencję, zanim zaschnie mija kilkanaście sekund, więc można na spokojnie dopracować kontur i zbudować kolor. Gdy przestaje się kleić, makijaz ust jest skończony...

Kolor na testerze idealny, na dłoni idealny. Zrobiłam wszystko nawilżyłam, odżywiłam usta i co? I wyszło to co na zdjęciu. Usta nie wyglądały zbyt dobrze, szminka zjadała się i wyglądała bardzo nieładnie. Nałożyłam błyszczyk (zdjęcie nr 2), polepszyło to sytuację ale nie takiego efektu oczekiwałam i wiadomo, po zjedzeniu i piciu został ohydny kontur. 



Nie jestem zadowolona z tego koloru, bardzo się na nim zawiodłam. Przeprowadziłam wywiad "środowiskowy" i dowiedziałam się, że w przypadku odcienia Loyalist, nie tylko ja miałam takie problemy. Po prostu z tym nudziakiem coś jest nie tak. Podobno róże i czerwienie wyglądają świetnie więc z pewnością dam jej kolejną szansę ale w innej barwie :)

A Wy znacie te pomadki? Co o nich myślicie?

 

Max Factor, Lasting Performance, Setting Mist (Mgiełka utrwalająca makijaż)

Max Factor, Lasting Performance, Setting Mist (Mgiełka utrwalająca makijaż)


Ceny rosną w zastraszającym tempie, wiec wiele z nas rezygnuje z profesjonalnych makijaży i po prostu wykonujemy je same w domu. Taką kropką nad i, jest mgiełka, spray utrwalający całe nasze wypociny. Dzięki temu kosmetykowi, nasz makijaż pięknie się scala, nie ściera się a twarz powinna wyglądać na promienną i zdrową. W swojej karierze miałam dwa utrwalacze. Jeden z Kobo a drugi właśnie ten z Max Factor :)


Max Factor Lasting Performance spray utrwalający makijaż znajduje się w 100 ml, poręcznej buteleczce z atomizerem, który działa bez zarzutu. Produkt ma formę mgiełki o delikatnym, świeżym, ogórkowym zapachu. Spray idealnie wtapia się w skórę, przedłuża trwałość makijażu, nie tworzy efektu maski, nawilża, nie klei się. Nie uczula, nie zapycha i jest bardzo wydajny. Cena na promocji ok 22 zł a dostać możemy ją m.in. w Rossmanie i w drogeriach internetowych. 

Jestem z niego bardzo zadowolona. Po spryskaniu ewidentnie widać dopełnienie całego makijażu, który utrzymuje się aż do jego zmycia. Polecam!

 

"GWIAZDECZKA" ALEKSANDRA RAK

"GWIAZDECZKA" ALEKSANDRA RAK


Nadrabiamy zaległości książkowe zeszłoroczne i świąteczne. Miłośniczka kryminałów, postanowiła sięgnąć po książki obyczajowo-romantyczne. Mój mózg domagał się czegoś lekkiego z nutką nadchodzących świąt. Wciągnęłam się... :)


O czym jest książka?
Tegoroczne święta nie będą łatwe dla Asi. Jej ojciec po wielu latach wychodzi z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za morderstwo. Nie może liczyć na nikogo poza córką – kobieta będzie musiała pomóc mu na powrót odnaleźć się w życiu i społeczeństwie. Do tego jej małżeństwo przechodzi poważny kryzys.

Asia próbuje mimo wszystko przygotować się do rodzinnego Bożego Narodzenia, opiekuje się chorą na alzheimera mamą i chce uratować swój związek, w czym nie pomaga jej coraz większa zażyłość z kolegą z pracy. Pewnego dnia jej mąż Sebastian ulega wypadkowi, zostawiając ją samą z firmą budowlaną i zleceniami na głowie. Z pomocą kobiecie przychodzi nie kto inny, tylko właśnie ojciec. Wspólnie walczą o utrzymanie firmy i powoli odbudowują swoją relację.

Asia nie wie jeszcze, że najbliżsi mają przed nią swoje tajemnice. I że te święta będą inne niż wszystkie…

To moja pierwsza styczność z piórem tej autorki i na pewno nie ostatnia. Książka należy do tych: dopiero zaczęłam a już koniec? Historia Asi i spotykających ją nieszczęść wciągnęła mnie na maksa. Przez dłuższy czas zastanawiałam się jak wiele człowiek jest w stanie znieść, byleby tylko nie być samotnym. Takiego zakończenia się spodziewałam i cieszyłam się że Asia doznała szczęścia. Pani Aleksandra ma lekkie pióro więc książkę czyta się lekko i szybko :) Z pewnością sięgnę po inne dzieła.

Moja ocena: 8/10

Bielenda, Blueberry C-Tox, Maseczka smoothie do twarzy nawilżająco-rozświetlająca

Bielenda, Blueberry C-Tox, Maseczka smoothie do twarzy nawilżająco-rozświetlająca


Witajcie Kochani po prawie miesięcznej przerwie. Choroba nie odpuściła, ścięła mnie z nóg i sponiewierała na wszystkie możliwe sposoby. Było ciężko i skończyło się na zastrzykach. Mam nadzieję, że wirusy już w tym roku nie wrócą bo mam dość. 

W Nowym Roku chciałabym Wam życzyć dużo zdrówka, sukcesów zawodowych i prywatnych oraz spełnienia może nie wszystkich ale chociaż części marzeń :)

Po chorobie ciężko jest doprowadzić włosy i skórę do ładu. Małym kroczkami jednak trzeba coś robić, żeby do końca jej nie zmarnować :) Tak więc wczoraj wpadła maseczka marki, którą lubię od bardzo dawna. Częściej sięgam po kosmetyki profesjonalne ale drogeryjne również nie są mi obce. 

W czerwcu regenerowała się owsem:


w 2014 roku przeżyłam z tą marką koszmar:


oraz miłe chwilę, o których potem musiałam zapomnieć

SKŁAD:
[* - składnik bez zastrzeżeń, * - składnik bez zastrzeżeń ale... * - składnik, który nie powinien się tutaj znaleźć]


Aqua [woda], Sorbitol [substancja nawilżająca], Glycerin [substancja nawilżająca], Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil [olej ze słodkich migdałów, emolient], Ethylhexyl Stearate [tworzy warstwę okluzyjną, może powodować powstawanie zaskórników], Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil [olej z babassu, emolient, regeneruje skórę], Glyceryl Stearate [nadaje odpowiednią konsystencję], Cetearyl Alcohol [substancja łącząca], Potassium Cetyl Phosphate [substancja łącząca], Vaccinium Corymbosum (Blueberry) Seed [nasiona borówki, złuszczają naskórek], Vaccinium Corymbosum (Blueberry) Seed Oil [olej z borówki, właściwości antyoksydacyjne], Vaccinium Corymbosum (Blueberry) Fruit Extract [olej z nasion borówki, silny nawilżacz], Citrus Jonos (Yuzu) Fruit Extract [nadaje cytrusowy zapach], Rubus Ideaeus (Raspberry) Fruit Extract [ekstrakt z nasion malin, nawilża i wygładza], Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil [olej z nasion malin, nawilżacz], Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil [olej z nasion słonecznika, nawilżacz], 3-O-Ethyl Ascorbic Acid [kwas askorbinowy, rozjaśniacz], Hydrolyzed Glycosaminoglycans [substancja utrzymująca wilgoć], Hyaluronic Acid [kwas hialuronowy, nawilżacz], Tripelargonin [nawilżacz], Caprylic/Capric Triglyceride [emolient tłusty, nawilżacz], Tocopherol [witamina E, spowalnia proces starzenia], Beta-Sitosterol [substancja stabilizująca], Squalene [nawilżacz], Ascorbyl Palmitate [pochodna witamin C, działa przeciwrodnikowo], Glycine Soja (Soybean) Oil [olej sojowy, przeciwutleniacz], Diethylhexyl Syringylidene Malonate [chroni kosmetyki przed światłem], Sodium Stearoyl Glutamate [substancja oczyszczająca], Sodium Polyacrylate [substancja regulacja lepkość], Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer [substancja regulująca lepkość], Disodium EDTA [zwiększa trwałość kosmetyku], Citric Acid [regulator pH], Ethylhexylgycerin [eliminuje nieprzyjemny zapach na skórze], Phenoxyethanol [konserwant], Sodium Benzoate [konserwant], Potassium Sorbate [konserwant], Benzyl Alcohol [konserwant], Parfum [zapach], CI 77891 [barwnik], CI 77019 [barwnik], CI 42090 [barwnik],CI 17200 [barwnik].


OPAKOWANIE: saszetka, jednorazowego użytku, 8g maski

KONSYSTENCJA: kremowa, płynna, lekka, z pestkami borówki

ZAPACH: słodki, intensywny, bardzo naturalny

Skład: jest przerażająco długi i wg mnie mógłby być o połowę krótszy. Jednak jest na moje oko całkiem niezły, sporo w nim olei, co jest wyczuwalne podczas zmywania

Działanie: już po otwarciu saszetki, uderza w nas piorunująco słodki i bardzo naturalny zapach borówek, który jest tak obłędny, że ma się ochotę ją zjeść. Po dokładnym oczyszczeniu twarzy nałożyła maskę na jakieś 15 minut. Podczas zmywania czułam sporą dawkę oleju, skóra była tłusta więc pomogłam sobie płatkami. Dzięki ziarenkom można było wykonać delikatny peeling, co zpotengowało efekt wygładzenia. Skóra po, stała się miękka, gładka, nawilżona, odżywiona i delikatnie rozjaśniona. Jest to maska ekspresowa więc efekt nie jest długotrwały. Fajnie sprawdzi się przed wielkim wyjściem lub gdy natychmiast będzie potrzebować polepszania stanu naszej cery. 

Uwagi: podczas zmywania, trzeba uważać, żeby drobinki nie dostały się do oka, bo ciężko będzie je wyjąć

Cena: ok 2 zł (na promocji) i ok 4 zł (cena regularna)

Dostępność: Drogeria Natura, Hebe lub online

"MOCARNE MASZYNY" LINE HALSNES

"MOCARNE MASZYNY" LINE HALSNES

W związku z tym, ze Wigilia już tuż a co niektórzy nie mają jeszcze prezentów, lub co gorsze - pomysłu na prezent, przychodzę z propozycją na podarunek dla najmłodszych. Książka powinna być dawana nie tylko od święta, ale za każdym razem kiedy chcemy coś podarować dziecku. Lektury uczą wyobraźni, kształtują mowę i pozwalają prawidło się dziecku rozwijać. Na "Mocarne Maszyny" mój 10-latek jest już za duży, więc pod choinką znajdzie Harrego Pottera ale ta pozycja z pewnością trafi do mojego bratanka, który uwielbia maszyny rolnicze i z traktora mógłby nie wychodzić :)


O czym jest książka?

Traktory, koparki, wywrotki, kombajny – „Mocarne maszyny” to książka dla młodych pasjonatów ogromnych urządzeń.


Jak zbudowany jest kombajn, czym najlepiej przewozić duży ładunek piasku, podnosić ciężkie kamienie i ścinać drzewa? Co ułatwia pracę w polu, w lesie i na drodze?
Kilkadziesiąt szczegółowych ilustracji z setkami małych części i mnóstwo wiedzy, która zaciekawi każdego miłośnika maszyn.

„Mocarne maszyny” otrzymały nagrodę norweskiego Ministerstwa Kultury za najlepszą książkę popularnonaukową dla dzieci i młodzieży, a także były nominowane do Brageprisen, jednej z ważniejszych norweskich nagród literackich.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.



Książka oprawiona jest w twardą okładkę, co bardzo lubię. Zwiększa to żywotność i mniej się niszczy. W środku znajdziemy mnóstwo barwnych ilustracji i krótkie opisy. Nam książeczka się bardzo podoba, o dziwo nawet mój starszak był nią zainteresowany i jak sam stwierdził, przejrzał książkę kilka razy :)

Wydawnictwo: Mamania
Data premiery: 2022-11-16
Liczba stron: 56
Autor: Line Halsnes


 Książkę kupicie m.in. w 

Empiku  - 34.45 zł (aktualnie na promocji)

Poczytaj.pl - 32.75 zł 

TaniaKsiążka - 32.60 zł 
LONG4LASHES: Serum przyspieszające wzrost rzęs

LONG4LASHES: Serum przyspieszające wzrost rzęs


Witajcie! Miałam wrócić na dobre i dopadły mnie wstrętne wirusy, zwane grypą. Myślałam, że umrę ale "złego diabli nie biorą", więc jestem. Ciężko jest zrecenzować kosmetyk, który w działaniu jest fantastyczny ale ma niezbyt dobry skład i może zagrażać naszemu zdrowiu. Co wtedy wybrać? Zadowalające efekty czy brak efektów ale lepsze samopoczucie. Dzisiaj recenzja SERUM DO RZĘS LONG4LASHES, które ma tyle samo zwolenników, co przeciwników :) A co o tej odżywce myślę ja? Zapraszam na post :)


SKŁAD:
[* - składnik bez zastrzeżeń, * - składnik bez zastrzeżeń ale... * - składnik, który nie powinien się tutaj znaleźć]

Aqua [woda], Pentylene Glycol [substancja nawilżająca, zapobiegająca wysychaniu preparatu], Pentaerythrityl Tetraisostearate [substancja zmiękczająca], Bimatoprost [substancja działająca na porost włosów, stosowany w leczeniu jaskry, skutki uboczne: zaburzenia widzenia, świąd i zaczerwienienie oczu] Hydrolyzed Hyaluronate [substancja nawilżająca], Panthenol [substancja łagodząca podrażnienia], Allantoin [substancja przeciwzapalna, łagodząca podrażnienia], Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer [substancja nadająca odpowiednią konsystencję], Disodium Phosphate [regulator pH], Triethanolamine [regulator pH, bezpieczny w niskim stężeniu], Methylparaben [konserwant], Alcohol [hamuje rozwój mikroorganizmów].


Opakowanie: forma eyelinera, dodatkowo zapakowane w ogromny kartonik, spokojnie mogłoby się tam zmieścić dwa takie kosmetyki. Producent powinien zmniejszyć pudełeczko - obowiązkowo!

Konsystencja: płynna, lekka ale nie lejąca, po nałożeniu trzyma się na powiece. 

Zapach: bezzapachowy

Skład: skład najlepszy nie jest ale też nie jest bardzo fatalny. Wiele kontrowersji występuję dzięki zawartości bimatoprostu, który jest głównym składnikiem leku na jaskrę a skutkami ubocznymi stosowania, tego produkty w lekach jest właśnie porost włosków. Ze składu wyrzuciłabym również alkohol, bo jednak nakładamy płyn na powiekę i może on się dostać do oka. 

Działanie: serum działa, bardzo dobrze działa ale śmieszy mnie to jak widzę dziewczyny, które recenzują serum i piszą, że po 3 tygodniach urosły i zagęściły im się rzęsy :D Używam serum ok 5 lat, z przerwami. Pierwsze efekty zauważyłam po ok 3 miesiącach, regularnego, codziennego stosowania. Później zaczęłam ograniczać stosowanie do 2-3 razy w tygodniu. Od jakiegoś czasu używam je raz w tygodniu lub przed większym wyjściem. Oczywiście ma to swoje minusy. Po dłuższym odstawieniu, np. miesiąc, włoski niestety wypadają i zostają nowe lub te najwytrwalsze. Dlatego, jeśli już zdecydujecie się na to serum to trzeba liczyć się z tym, że co kilka dni trzeba włoskom przypominać o jego istnieniu. Efekty są, wow! Nie ważne jakiego tuszu używamy, zawsze będą zagęszczone i długie aż do samych brwi. Pamiętam, jak kosmetyczka robiła mi regulację brwi i bała się, żeby nie zahaczyć o rzęsy. 

Uwagi: nie namawiam ale też nie zniechęcam, przed decyzją o stosowaniu serum zaczerpnijcie trochę informacji. Warto też, przeprowadzić próbę, nie dla każdego kosmetyk będzie odpowiedni i najważniejsze, umiejętność nakładania. 

Cena: ok 40 zł (na promocji) i ok 85 zł (cena regularna)

Dostępność: Rossmann, Drogeria Natura, Hebe lub online


 

Ile i jakie kosmetyki zużyłam w listopadzie 2022?

Ile i jakie kosmetyki zużyłam w listopadzie 2022?


Prześledziłam swojego bloga i ostatnio taki post pojawił się w kwietniu ubiegłego roku. Jeszcze chwila i byłoby dwa lata. Przestałam zbierać puste opakowania i zaśmiecać nimi kąty własnego domu. Dzisiaj wracam. Dlaczego? Lubię mieć zapisany perełki i buble w jednym miejscu tak aby na przyszłość móc się ich wystrzegać. W związku z tym, że w ostatnim miesiącu byłam na zwolnieniu, używałam znaczenie mnie kosmetyków, więc denko jest skromniejsze, zapraszam na polecajki :)


PANTENE | Odżywka do włosów


Tej odżywki chyba nie muszę przedstawiać. Jest ze mną od kilkunastu lat. Lubię ja za szybkość i jakość działania ale ostatnio mam wrażenie, że jej jakość się zepsuła, muszę sprawdzić czy zmienili skład. 

Cena: od 8 do 18 zł 
Dostęp: wszędzie 
Moja ocena: 4,5/5

BATISTE | Suchy szampon

MOJA RECENZJA - KLIK! :)

Kolejny produkt chyba znany wszystkim. Szamponu używam głównie do odbicia włosów od nasady, i rozjaśnienie odrostów - produkt mocno bieli. Trochę rzadziej do odświeżenia. Należy pamiętać aby po jego aplikacji, wieczorem umyć głowę, mi się czasami zdarzało nie umyć i nabawiłam się mokrego łupieżu. 

Cena: od 10 do19 zł

Dostęp: każda drogeria  

Moja ocena: 5/5


LAQ | Mus do mycia twarzy


Produkt zaliczam do mojego odkrycia roku. Cudowny zapach, świetnie zmywa pozostałości brud z twarzy. Wystarczy odrobinka więc jest mało wydajny. Super się pieni. Pozostawia buzię gładką i miękką w dotyku. Super!
Cena: 15 zł - 20 zł / 100 ml
Dostęp: Hebe, Natura, drogerie online
Moja ocena:  5/5

SORAYA | Tonik do twarzy

ZAKŁADKA SORAYA - ZAJRZYJ! :)

Bardzo fajny tonik. Ma piękny cytrynowy zapach, odświeża i przygotowuje cerę do dalszej pielęgnacji. Pomimo tego, że w składzie ma kwasy, można go używać codziennie bez skutków ubocznych. 

Cena: ok 6 zł

Dostęp: drogerie online

Moja ocena: 5/5



ISANA | Mydło do rąk

Co tu dużo mówić, tanie, zwykłe mydełko do rąk. Ładnie pachnie ale zapach czuć tylko podczas nakładania go na rękę. Nie jestem wymagająca co do tego typu produktów. 

Cena: ok 3 zł
Dostęp: drogeria Rossmann
Moja ocena: 4/5


FA | Antyperspirant w kulce

MOJA RECENZJA - KLIK! :)

Kulki porzuciłam już dawno, czasami aplikowałam je na noc. Fa się jednak u mnie nie sprawdza i z wyjątkiem ładnego zapachu nic więcej nie oferuje :)

Cena: ok 11 zł

Dostęp: każda drogeria

Moja ocena: 2/5



ESSENCE | Tusz do rzęs

Zużyłam już nie wiem ile opakowań. Ma piękną głęboką czerń, poręczną szczoteczkę, wydłuża i podkręca. Zdarza się, że odbija się przy brwiach ale w tym przypadku zalecam przypudrować to miejsce i wtedy wszystko będzie idealnie.

Cena: ok 9 zł

Dostęp: Drogeria Natura

Moja ocena: 5/5


 VICHY | Booster do twarzy

Rewelacyjne! Czy dogłębne nawilżanie, skóra jest odżywiona i uelastyczniona. Szybko się wchłania, więc jest idealny pod makijaż. Jest mało wydajny lub ja nakładam go zbyt wiele :)


Cena: od 70 zł do 105 zł

Dostęp: Hebe, SuperPharm, Doz, online

Moja ocena: 5/5




Bioelixire_Wegańska Istota Natury

Bioelixire_Wegańska Istota Natury


Marka BIOELIXIRE jest mi bardzo dobrze znana z popularnych, miniaturowych, 20 ml serum do włosów. Dostać je możemy niemal w każdej drogerii, ale też w sklepach wielobranżowych tj. np. Biedronka. Szampony, odżywki i olejki, nie są już tak spopularyzowane. Widziałam pojedyncze produkty w Drogerii Natura i Hebe więc może poznajmy je bliżej :)


Bioelixire Istota Natury Wegański Szampon nawilżający

  • znajduje się w 400 ml, plastikowej butelce
  • ma zamkniecie typu "klik"
  • jest wodnisty, więc nie ma potrzeby rozcieńczania go z wodą
  • ma delikatny zapach ziół, praktycznie nie wyczuwalny więc nie będzie przeszkadzał wrażliwcom
  • jest średniomocny a świadczy to o tym, że może być stosowany codziennie, przy każdym myciu
  • jest w 100% wegański
  • w 95% stworzony jest z naturalnych składników
  • jest idealny dla skóry podrażnionej i suchej 
  • nie zawiera SLS, siarczanów, silikonów, DEA, TEA, MEA, EDTA, MIT, PEG, PPG, oleju mineralnego, sztucznych barwników, lanoliny, tiazolinonu, benzofenonu, DMDM Hydantoiny, imidazolidinylu mocznika
  • świetnie oczyszcza skórę głowy, nawilża, odżywia i regeneruje
  • pozostawia włosy gładkie, miękkie i lśniące
  • nie powoduje nadmiernego plątania i nie wysusza
  • po miesiącu regularnego stosowania, mogę śmiało stwierdzić, że moje włosy wyglądają znaczenie lepiej ;)
  • jest trudnodostępny, jedynie online w cenie ok 28 zł 

W dbaniu o włosy bardzo fajną funkcję pełnią odżywki do włosów. Kiedyś: nakładałam je na mokre włosy, trzymałam 30 sekund i zmywałam. Świadoma pielęgnacja nauczyła mnie tego, że takie zachowanie nic nie zmienia i równie dobrze mogłabym pominąć tę czynność. Teraz: odżywkę nakładam na odciśnięte od nadmiaru wody włosy, rozczesuje kosmki, trzymam produkt na głowie ok 20-30 minut. Następnie zmywam. WAŻNY jest też dobór odpowiedniej odżywki do porowatości włosów. Test z wodą pokazał mi, że mam włosy niskoporowate, niestety produkty mi się nie sprawdzały. Metodą prób i błędów kosmetyki do włosów średnio- i wysoko-porowatych sprawdzają mi się najlepiej :)


Bioelixire Istota Natury Wegańska maska humektantowa

  • znajduje się w 400 ml, plastikowej butelce
  • ma zamkniecie typu "klik"
  • jest na tyle gęsta, że ciężko wydobyć ją z opakowania, dzięki temu jest wydajna, bo wystarczy niewielka ilość na pokrycie włosów
  • przeznaczona jest do włosów suchych, szorstkich i wrażliwej skóry głowy
  • ma delikatny zapach ziół, praktycznie nie wyczuwalny więc nie będzie przeszkadzał wrażliwcom
  • jest wegańska
  • w 98% stworzony jest z naturalnych składników
  • zawiera ekstrakty z oczaru wirginijskiego, nagietka lekarskiego, krwawnika pospolitego
  • jest idealna dla skóry podrażnionej i suchej 
  • zapewnia naturalną równowagę PEH włosów
  • bardzo mocno nawilża, nie obciążając przy tym włosów
  • ułatwia rozczesywanie i wygładza  
  • nadaje blask i odżywia włosy 
  • jest trudnodostępna, jedynie online w cenie ok 28 zł 


Po raz pierwszy miałam styczność z maską humektantową. To co ona robi z włosami w połączeniu z szamponem to szok. Nigdy, przenigdy nie miałam tak cudownych włosów po umyciu. Odbite od nasady, objętość x 2, świetnie się układały, była nawilżone, odżywione, gładkie, miękkie i lśniące. Wyglądałam tak, jakbym wyszła od fryzjera. CUDO! Najlepsza odżywka jaką miałam do tej pory, nie chce już chyba żadnej innej :) 


Bioelixire Istota Natury Wegańska odżywka proteinowa

  • znajduje się w 400 ml, plastikowej butelce
  • ma zamkniecie typu "klik"
  • jest gęsta ale nie ma problemu na wydobycie jej z buteleczki
  • przeznaczona jest do włosów bez objętości, witalności i połysku
  • ma delikatny zapach ziół, praktycznie nie wyczuwalny więc nie będzie przeszkadzał wrażliwcom
  • jest wegańska
  • w 98% stworzony jest z naturalnych składników
  • zawiera z proteinami kukurydzy, pszenicy, soi
  • uzupełnia ubytki we włosach, scala, wygładza, odżywia
  • zapewnia naturalną równowagę PEH włosów
  • nawilża
  • ułatwia rozczesywanie i wygładza  
  • nadaje blask i odżywia włosy 
  • jest trudnodostępna, jedynie online w cenie ok 20 zł


Z proteinami miałam już co nieco do czynienia więc mniej więcej wiedziałam czego się spodziewać. Odżywka ma dość specyficzny zapach, jedni go polubią inni nie. Ja wolę jak kosmetyki ładnie pachną ale jeśli miałabym wybrać pomiędzy świetnym działaniem a równie świetnym zapachem to zdecydowanie wybrałabym to pierwsze. Moje włosy lubią proteiny ale nie częściej niż raz w tygodniu. Jak maskę humektantową mogłabym używać po każdym myciu, tak tutaj musze uważać, żeby nie przeproteinować kosmków. Sam efekt po jej zastosowaniu jest świetny. Czupryna zyskuje na wyglądzie same plus. Kosmki są sypkie, nie plączą się i wyglądają świetnie :)


Bioelixire Istota Natury Wegańska odżywka emolientowa

  • znajduje się w 400 ml, plastikowej butelce
  • ma zamkniecie typu "klik"
  • konsystencja średnio gęsta, nie ma problemu z wydobyciem jej
  • przeznaczona jest do włosów puszących się, matowych, szorstkich z trudnościami w rozczesywaniu
  • ma delikatny zapach ziół, praktycznie nie wyczuwalny więc nie będzie przeszkadzał wrażliwcom
  • jest wegańska
  • w 98% stworzony jest z naturalnych składników
  • zawiera aloes, olej kokosowy, olej awokado, masło mango, wyciągi z jagód goji, z czarnej porzeczki i betainę
  • zapewnia naturalną równowagę PEH włosów
  • ułatwia rozczesywanie
  • wygładza
  • jest trudnodostępna, jedynie online w cenie ok 20 zł



Odżywki emolientowe są najmniej lubianymi przeze mnie odżywkami. Mam cienie, oklapnięte włosy a tego tupu produkty właśnie temu służą, więc jak przydobrzę to mam jeden wielki "oklap". Oczywiście to nie jest, też tak do końca, że moje włosy się nie puszą. Bywa tak, że się elektryzują, puszą - zwłaszcza zimą. Dlatego nie uniknione jest ich stosowanie, wyznaję jednak jedną zasadę: odżywka emolientowa co 10 dni. Łączę ją z proteinami.  


Bioelixire Istota Natury Wegańskie serum z 9 olejków

  • to plastikowe buteleczka + kartonik, jestem przeciwniczką nadmiernych opakowań więc wolałabym mieć zaklejoną zatyczkę, kartonik moim zdaniem jest zbędny
  • ma piękny zapach
  • jest oleiste, bardzo rzadkie a to świadczy o tym, że nie obciąża włosów
  • zawiera olejki z otrąb ryżu, kiełków pszenicy, makadamii, pestek moreli, lnu, orzechów babassu, masła murumuru, kamelii i olejku arganowego
  • jego zadaniem jest łagodzić i koić podrażnienia na skórze 
  • jest 100% wegański
  • zawiera 99% składników naturalnych
  • hamuje utratę wody
  • odżywia, nawilża i wygładza
  • chroni przed działaniem promieni UV
  • nadaje włosom blask
  • ułatwia rozczesywanie
  • jest trudnodostępny, tylko online w cenie ok 18 zł

Jako początkująca włosomaniaczka, nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów bez olejków, serum itp kosmetyków.  Kosmetyk ma bardzo ładny zapach, bardzo dobrze rozprowadza się na włosach i szybko wchłania. Po jego użyciu włosy są miękkie i gładkie. Polubiłam się z tym produktem :)


PODSUMOWANIE

Podsumowując Wegańską Istotę Natury od marki Bioelixire mogę śmiało napisać, że seria jest bardzo udana. Włosy po użyciu tych kosmetyków, są miękkie, gładkie, odżywione, nie na chwilę, czy do ponownego mycia ale na dłuży czas. Używam kosmetyków od miesiąca i tak delikatnie sypkich włosów to jeszcze nie miałam. Nie uczulają, nie podrażniają są nparawdę świetne! Oczywiście lubię calą serię ale moim największym ulubieńcem jest maska humektantowa.



 



 

Copyright © 2014 Anqelique , Blogger