Jak i dlaczego prasować dziecięce ubranka?

Jak i dlaczego prasować dziecięce ubranka?



Skóra małego dziecka jest bardzo wrażliwa, dlatego trzeba o nią troskliwie zadbać nie tylko poprzez stosowanie delikatnych kosmetyków, ale również odpowiednie przygotowanie jego ubranek. Odzież dziecięca wymaga prania w specjalnych detergentach i wysokich temperaturach. Równie ważne jest także ich prasowanie. 

Przed założeniem na ciało dziecka śpioszków czy innego rodzaju odzieży , zawsze należy ją uprać i uprasować. Nawet na pozornie czystym, świeżo zakupionym ubraniu mogą znajdować się roztocza czy drobnoustroje. Piorąc i prasując odzież przed założeniem, zawsze mamy pewność, że nie zaszkodzimy delikatnej skórze malucha. 


Dlaczego warto prasować dziecięce ubranka?

Do prania dziecięcych ubranek nie stosuje się zmiękczaczy do tkanin, dlatego po wyschnięciu odzież może być nieco szorstka w dotyku. Prasowanie dodaje ubraniom miękkości i wygładza wszelkie znajdujące się na nich zagniecenia, które mogłyby podrażniać delikatną skórę dziecka. Ponadto wysoka temperatura działa niczym sterylizator, przez co skutecznie niszczy różnego rodzaju bakterie i inne drobnoustroje, jakie mogą gromadzić się na dziecięcych ubrankach. 

Dom w porządku to portal, dzięki któremu poznasz wiele ciekawych trików dotyczących sposobów utrzymania w czystości nie tylko odzieży, ale również całego mieszkania np.: łazienki, kuchni czy pokoju dziecięcego.

Czym prasować odzież dziecka?

W prasowaniu ubrań maluszków doskonale sprawdzą się zarówno żelazka klasyczne, jak i modele bardziej nowoczesne np. wyposażone w generator pary. Drugie z nich to urządzenia, które świetnie radzą sobie nawet z najbardziej kłopotliwymi zagnieceniami. Para wodna wydobywa się z żelazka pod dużym ciśnieniem, dzięki czemu tkanina zostaje idealnie wygładzona. Ponadto urządzenie działa bardzo precyzyjne, przez co z łatwością można nim komfortowo wyprasować trudno dostępne elementy tkaniny np. ciasne przestrzenie między guzikami body czy dziecięcych śpioszków. Za pomocą żelazka z generatorem pary można również szybko odświeżyć nie tylko odzież, ale również pluszowe zabawki, poduszki czy zasłonki. 


Jak prasować ubranka dla dzieci? 

Gorąca para wodna to skuteczny sposób na pozbycie się wszelkich drobnoustrojów mogących gromadzić się na dziecięcej odzieży. Warto zatem ubranka prasować wyjątkowo dokładnie, najlepiej z obu stron. Prasowanie może być nieco czasochłonne, zwłaszcza dla młodych, zabieganych rodziców. Nowoczesna parownica do ubrań to dla nich idealne rozwiązanie. Urządzenie jest lekkie i poręczne oraz nie wymaga rozkładania deski do prasowania. Wystarczy przyłożyć je delikatnie do tkaniny, a para wodna skutecznie wygładzi zagniecenia. 
PODSUMOWANIE: CZERWIEC 2020

PODSUMOWANIE: CZERWIEC 2020


Sama nie mogę w to uwierzyć, że dzisiaj mamy już lipiec. Wydaje mi się, że nie dawno był 1 czerwiec i dzień dziecka a już za chwilę będziemy żegnać się z latem i witać nowy rok szkolny. Gdzie są te czasy i chwile, kiedy każdy dzień był beztroski i naprawdę bardzo długi? Ech...;(

Nowy miesiąc rozpoczynam podsumowaniem zużycia kosmetycznego czerwca. Chciałam takie posty robić co 2 miesiące ale w czerwcu wyzerowałam sporo kosmetyków, które nie mieściły mi się w pudełku. Zapraszam po szczegóły :)


KALLOS | MASKA MANGO - testowałam już maseczkę bananową oraz mleczną, obie spisywały się świetnie, nawilżały i miały cudowny zapach. W przypadku maski Mango nie było inaczej. Odżywia, nawilża i regeneruje. Kosztuje śmieszne pieniądze i jest bardzo wydajna. Cena: ok 10 zł za 1000 ml, dostępna w Naturze. KUPIE PONOWNIE :)

SLEEK LINE | MASKA DO WŁOSÓW BLOND - maskę w kolorze różowym kupiłam przez przypadek, zawsze brałam niebieską. Bałam się, że po jej użyciu będę miała różowe włosy ale maska nadawała im jedynie ciepłego odcienia. Chcąc uzyskać delikatną poświatę różu, polecam do maski dodać 2 łyżki różowej płukanki. Efekt jest świetny! Produkt kupiłam w drogerii online Eglamour.pl za ok 22 zł. Wydajność jest ogromna. Sprawdzając post z recenzją - kupiłam ją w październiku 2018 roku. Z tym, że używałam jej sporadycznie, powiedzmy tak 2 razy w miesiącu. KUPIĘ PONOWNIE ALE WERSJĘ NIEBIESKĄ :) 


PANETENE | ODŻYWKA DO WŁOSÓW - 3-minutowe odżywki do włosów to mój "must have" i prawdopodobnie zaliczę je do ulubieńców roku. Świetnie nawilżają i odżywiają włosy w bardzo krótkim czasie. Mają przecudowny zapach - typowy dla kosmetyków tej marki. Sprawdzałam i ich cena z roku na rok maleje. W roku 2018 kupowałam je za 15 zł, aktualnie w Rossmanie dorwałam maski za 8.99 zł :) Warto! MÓJ HIT! :)



H&S | SZAMPON DO WŁOSÓW - pojawia się u mnie niemalże w każdym denku a to tylko z tego względu, że używa go też moja mama. Ja stosuję tylko wtedy kiedy potrzebuję mocnego skalpu. Produkt porządnie oczyszcza skórę głowy i włosy. Do kupienia w każdej drogerii, często występuje w promocji. KUPIĘ PONOWNIE tzn. JUŻ KUPIŁAM :)

DOVE | SZAMPON DO WŁOSÓW - szampon, który pamiętam za czasów studiów. Postanowiłam zrobić come back i wypróbować go ponownie. Spisuje się równie dobrze jak kiedyś. Nawilża, odświeża i zostawia zapach typowy dla kosmetyków Dove. Do kupienia w każdej drogerii, cena ok 12 zł KUPIĘ PONOWNIE!


IL SALONE MILANO | SZAMPON DO WŁOSÓW - nie przepadam za tak dużymi opakowaniami produktów, chociaż w tym przypadku 1000 ml to za mało. Szampon jest rewelacyjny! Świetnie oczyszczał i nawilżał włosy. Konsystencja może była delikatnie za rzadka ale i tak 1l butelka wystarczyła mi na pół roku użytkowania przy częstotliwości stosowania: co drugie mycie. Cena: 40 zł do kupienia w Hebe lub online. KUPIĘ bo warto!



TRESEMME | SPRAY TERMOOCHRONNY - spray ma bardzo ładny zapach i wygodny atomizer. Rozpylacz jest łatwy w użytkowaniu i wyrzuca delikatna mgiełkę. Włosy po jego zastosowaniu są miękkie, wygładzone i lśniące. Jedyny minus - trzeba uważać z ilością aplikacji, zbyt duża sprawi, że będziemy musieli włosy umyć jeszcze raz. Jest okej ale znam lepsze. Do kupienia w Rossmanie za 25 zł. CHYBA NIE KUPIĘ.

BATISTE | SUCHY SZAMPON - to stały bywalec mojego bloga. Uwielbiam go, szczególnie za rozjaśnienie czupryny i uniesienia od nasady. Rzadko kiedy używam do odświeżania. Najlepsza wersja wg mnie to ROSE GOLD. Do kupienia w każdej drogerii, warto polować na promocje, wtedy możemy go dorwać za ok 10 zł. KUPIĘ PONOWNIE tzn. JUŻ MAM KILKA W ZAPASIE :)

TAFT | LAKIER DO WŁOSÓW - pojawia się w każdym podsumowaniu i chociaż za każdym razem obiecuję sobie wypróbować coś innego to jakoś mam sentyment do tego kosmetyku. Cena na promocji ok 9 zł, dostępny chyba w każdym sklepie. KUPIĘ. 


PROKUDENT | PŁYN DO PŁUKANIA JAMY USTNEJ dla dzieci - miałam taki okres, kiedy płyny miętowe podrażniały moje błony śluzowe i jakoś mi nie smakowały. Sięgnęłam wówczas po produkt dla dzieci. Odświeżał oddech i miał ładny owocowy zapach. Fajna alternatywa. Cena na poromocji ok 6 zł za 500 ml. Do kupienia w Rossmanie. KUPIĘ PONOWNIE.

GARNIER | ANTYPERSPIRANT W KULCE - nie mam problemów z poceniem się więc typowych mocnych antyperspirantów nie potrzebuje, hmm..? Nawet nie wiem czy takowe istnieją. Chociaż bardzo lubuję się w sprayach, ostatnio coraz częściej przerzucam się na kulki. Cena na promocji: ok 6 zł, dokupienia chyba w każdym sklepie. KUPIĘ PONOWNIE.


NIVEA | ANTYPERSPIRANT W SPRAYU - nowość, która jakiś czas temu wyszła na rynek. Są 3 warianty, wypróbowałam wszystkie. Wersja fresh jak dla mnie najlepsza. Ma świeży zapach, który utrzymuje się bardzo długo. Cena: ok 10 zł. Dostępny w drogerii. KUPIĘ PONOWNIE.


BIAŁY JELEŃ | ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ - w sklepie nie było emulsji, więc sięgnęłam po żel. Chociaż jest to ta sama marka wg mnie emulsja spisuje się dużo lepiej. Nie wiem czy to kwestia działania, konsystencji czy po prostu przyzwyczajenia. Cena: ok 6 zł, dostępny w drogeriach. RACZEJ NIE KUPIĘ.



MANUFAKTURA KOSMETYCZNA | HYDROLAT LIPOWY - rzadko używam hydrolatów. Mają podobne działanie do toników. Hydrolat lipowy nawilża, odświeża i regeneruje. Ogólnie nie mam mu nic do zarzucenia. Sprawdził się chociaż nie do końca pasował mi zapach ale jak wiadomo to kwestia gustu. Ceny nie pamiętam, dostępny na stronie producenta. NIE WIEM CZY KUPIĘ, może inny zapach.

LA ROCHE POSAY | ŻEL DO MYCIA TWARZY - jeden z lepszych żeli jakie miałam. W 100% domywa resztki makijażu, ściąga, odświeża i oczyszcza. Jestem z niego w pełni zadowolona. Aktualnie używam pełnowymiarowego opakowania. Cena: ok 45 zł. 


UNDER TWENTY | TONIK - zastanawiam się dlaczego odkryłam go tak późno. Tonik jest rewelacyjny! Nie wysusza, nawilża, daje uczucie odświeżenia, czystości i świetnie przygotowuje cerę pod krem. Kupiłam za ok 8 zł w Rossmanie, w cenie na do widzenia. Żałuję, że nie wzięłam więcej bo aktualna to ok 16 zł. KUPIĘ PONOWNIE!


ISANA | ŻEL POD PRYSZNIC - niczym nie różni się od pozostałych żeli, bardzo ładny zapach różu i wanilii, który o dziwo nie jest mdły. Konsystencja kremowa a taka forma tubki pozwala wycisnąć produkt do samego końca. Cena: ok 4 zł, dostępny w Rossmanie. KUPIĘ PONOWNIE.

ISANA | MYDŁO W PŁYNIE - limitowana edycja. Chyba już nie dostępna w Rossmanie. Lubię mydełka tej marki. Ładne opakowania, piękne zapachy i mega tanie bo nie całe 3 zł :) KUPIĘ inne warianty zapachowe z przyjemnością ;)

KALOS | ŻEL POD PRYSZNIC - bardzo dobrze znam produkty Kalos do włosów więc na jednej z promocji w Hebe skusiłam się na żel i...stwierdzam, że jak maski i szampony są dobre tak żel jest do d... . Nie pieni się, nie myje dobrze, pozostawia dziwny film i ma średnio przyjemny zapach. Zamiast energetyzować raczej przytłacza. Jest rzadki przez co mało wydajny. Kompletny nie wypał. Cena: coś ok 5 zł. NIE KUPIĘ!


ESSENCE | MASKARA DO RZĘS - tusz wydłuża rzęsy aż do samych brwi, podkręca je i pogrubia przy 2 pociągnięciach ale strasznie odbija się na powiekach. Kilkanaście razy w ciągu dnia musiałam sprawdzać czy nie mam czarnych smug i oczywiście miałam. Szkoda bo zapowiadał się obiecująco. Dostępne w Naturze, na promocji ok 8 zł. NIE KUPIĘ.

EVELINE | TUSZ DO RZĘS - kocham go ponad życie! Jest dla mnie najlepszy! Świetnie rozdziela, wydłuża i pogrubia. Nie odbija się i nie kruszy. Często występuje na promocji w Rossmanie za ok 11 zł. Warto mieć go w swojej kosmetyczce :) KOCHAM!

EVELINE | WODOODPORNY TUSZ DO RZĘS - ślepa kura ze mnie! Podczas promocji w Rossmanie -55% rzuciłam się na te tusze jak głupia i dopiero w domu zobaczyłam, że kupiłam wodoodporną maskarę. Jestem raczej przeciwniczka takich kosmetyków. Ciężko się je zmywa. Po drugie jakoś nie widzę tego, żeby chodzić na basen czy na plażę w makijażu, dla mnie to absurd :) Nie podam ceny bo już nie pamiętam. NIE KUPIĘ.

NIVEA | MASŁO DO UST - opakowanie typu słoiczek jest dla mnie nie akceptowalne. Nie lubię kilka razy w ciągu dnia grzebać brudnymi paluchami w słoiczku. Balsam kupiłam ze względu na rewelacyjne opinie w sieci i nie żałuję. Masełko świetnie nawilża usta i ma przepiękny zapach. Znalazłam na niego również sposób. Produkt nakładam pędzelkiem do ust, wada? Nie mogę mieć go zawsze przy sobie. CHĘTNIE WYPRÓBUJĘ INNE WARIANTY ZAPACHOWE :)

ORIFLAME | PERFUMY - nazwy nie pamiętam bo dostałam je w prezencie. Są bardzo słodkie i raczej nie sprawdzą się latem, chyba, że ktoś lubi słodkości przez cały rok. Ogólnie zapach ładny. NIE KUPIĘ. 


LIRENE | ŻEL DO TWARZY - już nie pamiętam skąd mam ten żel, na pewno jest to wersja rosyjska. Dobrze zmywał makijaż i oczyszczał twarz. Nie podrażniał. Taki zwyklaczek. Nie mam pojęcia czy jest polska wersja. NIE KUPIĘ ze względu na dostępność.

AA| KREM POD OCZY - jestem ani na tak ani na nie. Nie podrażnił, nie uczulił ale też niczym mnie nie zaskoczył. Skóra po jego użytkowaniu była taka sama jak przed. Kupiony w Rossmanie za ok 18 zł. NIE KUPIĘ.

SELFIE PROJECT | MASECZKA KOJĄCA - ten produkt to jedno wielkie nieporozumienie. Nie wiem jak producent mógł wypuścić na rynek takie kosmetyk. Podrażnia buzię, wysusza i zawiera mnóstwo alkoholu ;( NIE KUPIĘ.


TOŁPA | NORMALIZUJĄCY KREM (próbka) - po jednej saszetce zastanawiam się nad zakupem pełnowymiarowego produktu. Krem nałożony na noc spisał się świetnie. Ma gęsto konsystencję, która dość szybko się wchłania. Rano buziaczek był mega sprężysty i odżywiony. KUPIĘ - chyba :)

CLINIQUE | KREM (próbka) - jakoś nie szczególnie zapamiętałam ten krem, więc chyba u mnie po jednorazowym użyciu nie było jakiegoś efektu wow. Ciężko mi cokolwiek napisać. NIE WIEM czy KUPIĘ.



To już koniec mojego denka. Trochę się tego nazbierało. Jak widać wykończyłam swoich ulubieńców, do których już wróciłam i są moimi niezastąpionymi elementami podczas pielęgnacji ale zdarzyły się też buble, których mam nadzieję, że nigdy nie spotkam. 

ZNACIE JAKIEŚ PRODUKTY? LUBICIE? A MOŻE POLECICIE COŚ CIEKAWEGO, WARTEGO PRZETESTOWANIA :)

LANE PERFUMY AMBRA

LANE PERFUMY AMBRA


Ile razy miałaś/eś tak, że kątem oka zerkałaś/eś na ekskluzywne perfumy, na które nie było Cię stać? Przepiękne, intensywne zapachy, po użyciu testera trzymały się na skórze przez cały dzień... ale ta cena. Nie każdy chciałby wydać swoje ostatnie 300 zł, tylko po to aby pachnięć oryginalnością. Od pewnego czasu szukałam zamienników, które chociaż w niewielkim stopniu pozwoliłby mi na odrobinę luksusu za grosze. Tak też trafiłam na stronę AMBRA, która posiada w swojej ofercie zamienniki oryginalnych perfum ale też i swoje własne. Do łatwych wyborów nie należało przejrzenie setki różnych kompozycji. Ostatecznie zdecydowałam się na zamienniki oryginałów, które znam i te, które zebrały pozytywne opinie w sieci :) 


CENA: 32 zł

Oryginał: ACQUA DI GIOIA - GIORGIO ARMANI
CENA: 286 zł

Nuta głowy: cytryna amalfi i mięta
Nuta serca: jaśmin, różowy pieprz i piwonia
Nuta bazowa: francuskie labdanum, cedr virginia i brązowy cukier

Zapach kwiatowy, świeży i lekki. Świetnie sprawdzi się wiosną i latem. Nie wiem jak pachnie oryginał, nie mogłam go dorwać stacjonarnie więc ciężko mi o porówanie. Wybierając wodę kierowałam się opiniami w sieci jak i typem zapachu, akordem i charakterem. Perfumy świeże i lekkie towarzyszą mi niemal przez cały rok. Cytrusowe nuty w połączeniu z jaśminem przywołują rajskie tropiki i mile spędzone wakacje. Z pewnością kupię kolejną buteleczkę. Jeden z moich ulubieńców. 


CENA: 32 zł

Oryginał: BRIGHT CRYSTAL - VERSACE
CENA: 246 zł

Nuta głowy: yuzu, granat i nuty wodne
Nuta serca: lotos, magnolia i piwonia
Nuta bazowa: piżmo, mahoń i bursztyn

Obok tego zapachu nie mogłam przejść obojętnie. Znam oryginał i uważam, że zamiennik niczym się od niego nie różni. Aromat jest subtelnie słodki, nie duszący. Świetnie wypadnie o każdej porze roku i w każdej sytuacji. Jego ogromnym plusem jest również intensywność. Na spryskanych ubraniach zapach czuć jeszcze przez kilka dni. Chyba nie zaskoczę Was tym, że wzięłam największą buteleczkę.


CENA: 22 zł

Oryginał: CLINIQUE HAPPY - CLINIQUE
CENA: 217 zł

Nuta głowy: pomarańcza, indyjska mandarynka, śliwka, czerwony grejpfrut, jabłko i bergamotka
Nuta serca: orchidea, frezja, konwalia i róża
Nuta bazowa: mimoza, lilia, magnolia, bursztyn i piżmo
Nie jestem zwolenniczką owocowych zapachów chociaż czasami, wiosną kupuję coś cytrusowo- owocowego aby wkomponować się w istniejący klimat. Zapach jest słodki ale nie ciężki. Pomimo zawartości nut kwiatowych zdecydowanie dominują tu owoce. Pachnidło orzeźwia, dodaje powera i z pewnością nie należy do banalnych. Koleżanka siedząca obok nie powie: "hm.. ładnie pachniesz to Versace czy Armani" tylko po zaszepce: "wow... świetny zapach, co to za marka? Chcę go mieć!" :) 


CENA: 14 zł

Oryginał: LIGHT BLUE - DOLCE&GABBANA
CENA: 395 zł

Nuta głowy: jabłko, cedr, dzwonek i sycylijska cytryna
Nuta serca: biała róża, bambus i jaśmin
Nuta bazowa:  bursztyn, piżmo i cedr
Dolce&Gabbana to już chyba klasyk. Posiadam w swojej szafce oryginał kupiony we Francji. Zamiennik wzięłam dla mamy, która co jakiś czas podkrada mi to cudeńko. Zapach jest świeży, orzeźwiający i zdecydowanie letni. Jeśli chcemy pachnieć oryginalnie oryginałem to niestety nie z tym zapachem :) Co druga osoba na ulicy pozna, że to Light Blue :) Jeśli chodzi o zamiennik to tak, jest on bardzo podobny, może nieco słodszy. Nie mniej jednak bardzo go lubię! 


CENA: 14 zł

Oryginał: SI - GIORGIO ARMANI
CENA: 386 zł

Nuta głowy: liść czarnej porzeczki
Nuta serca: frezja, róża
Nuta bazowa: wanilia, paczula, ambroksan, nuty drzewne
Zapach 242 to miłość od pierwszego spryskania. Chociaż nie jestem zwolenniczką słodkich zapachów i ciężko zadowolić moje zmysły to jest prawdziwy HIT! Nie znam oryginału i chyba szybko go nie poznam bo zamiennik to dla mnie fenomen i już żałuje, że zdecydowałam się na tak mała buteleczkę. Następna na pewno będzie 108 ml. Aromat na początku jest bardzo słodki ale z czasem ulatnia się zostawiając fantastyczną woń. Zapach czułam nawet po kąpieli aromatyzowanym żelem, trwałość oceniam na 6 z plusem! Idealny na co dzień, na wieczór, na randkę - dosłownie sprawdzi się wszędzie!


CENA: 22 zł

Oryginał: ACQUA DI GIO - GIORGIO ARMANI
CENA: 319 zł

Nuta głowy: pomarańcza, lima, mandarynka, jaśmin, bergamotka, cytryna i neroli
Nuta serca: cyklamen, gałka muszkatołowa, rezeda, kolendra, fiołek, frezja, nuty morskie, brzoskwinia, hiacynt, róża, jaśmin, rozmaryn i calone
Nuta bazowa: bursztyn, paczula, mech dębowy, cedr i białe piżmone
Nie byłabym sobą gdybym nie zamówiła zapachu dla swojego mężczyzny. Chcąc uwolnić się od zbędnego narzekania i jęczenia zdecydowałam się na letni i świeży zapach Armaniego. 5 do 1? Myślę, że jest sprawiedliwie :D Nie znam oryginału. Na perfumy zdecydowałam się ze względu na pozytywne opinie w sieci. Zapach jest lekki i pasuje do pewnego siebie mężczyzny. Raczej nie sprawdzi się na co dzień. Wg mnie jest to zapach wieczorowy. 





Podsumowując zakupy, zapachy i wygląd opakowań stwierdzam, że warto przejrzeć asortyment sklepu. Wybór jest ogromny i ciężko zdecydować się na coś konkretnego. Perfumy występuję w 3 rozmiarach i takich samych cenach: 35 ml -14 zł, 60 ml - 22 zł i 108 ml - 32 zł. Jeśli nie znacie zapachu wybierajcie mniejsze buteleczki, niewiele stracicie jeśli zapach nie przypadnie Wam do gustu. Jeśli natomiast znacie dane nuty, spokojnie możecie kupić największe opakowanie. Zapachy są bardzo zbliżone do oryginałów i pachną przecudownie. To moje pierwsze ale też nie ostatnie zakupy w tym sklepie :) POLECAM!


CO MYŚLICIE O TAKICH ZAMIENNIKACH? LUBICIE? KORZYSTACIE? CZY RACZEJ WOLICIE ORYGINAŁY?


Maseczka kojąca peel-off od Selfie Project

Maseczka kojąca peel-off od Selfie Project


Witajcie! Jestem na półmetku systematycznego użytkowania maseczek nawilżających, regenerujących i oczyszczających, mówiąc krótką kupuje i testuję wszystko co może poprawić stan mojej skóry. Na razie konsumuję kosmetyki z dolnej półki - nie zawsze jest tak, że co drogie, jest najlepsze. Tak też w moim koszyku znalazła się MASECZKA KOJĄCĄ PEEL-OFF od SELFIE PROJECT. Poleciałam na niską cenę i etykietę z napisem "promocja". Dopiero w domu przeczytałam, że produkt jest do cery młodej a moja niestety taka nie jest. Pech! Następnym razem nauczę się czytać a maseczkę i tak postanowiłam wypróbować. Moja buzia była przygaszona i nawilżona tak w 60%. Maseczka miała poprawić jej stan lub chociaż nie pogarszać a jak było?



Zacznijmy jednak od początku, maseczka jest jednorazowa, chociaż jest jej tyle, że można wykorzystać na dwa razy ale wtedy nie będzie peel off. Warto zauważyć, że w tego typu maseczkach im więcej tym lepiej. Także polecam "na raz". Kuracja ma postać gęstego, białego żelu, który niezbyt dobrze rozprowadza się na twarzy. Do pełnego zastygnięcia potrzebuje ok 30 minut ale... już po 2 minutach poczułam ogromne pieczenie. Czasami jest tak, że produkt po nałożeniu szczypie, jeśli przejdzie po 1-2 minutach znaczy, że jest okej. U mnie nie przeszło, piekło tak mocno, że po 5 minutach musiałam ją ściągnąć. Twarz była zaczerwieniona i podrażniona. Chciało mi się płakać ponieważ alkoholowe opary podrażniły również moją skórę pod oczami i oczy. Cerę wyprowadzałam kilka miesięcy z pomocą kosmetyczki i jedną maską zaprzepaściłam wszystko. Pokryłam buzię kremem nawilżającym ale jednorazowa aplikacja nie pomogła. Następnego dnia skór na na twarzy była w tragicznym stanie, sucha, odwodniona i zaogniona. Czas regeneracji i powrót do stanu sprzed maseczki zajął mi około 2 tygodni. 

Coś poszło nie tak, więc sprawdźmy skład:




Podsumowując, maska jest przeciwieństwem tego co napisał producent na opakowaniu. Nie wiem, po prostu nie mam pojęcia jak osoby, które testowały maseczkę z taką dawką alkoholu mogą napisać, że ich buzia była gładka, odżywiona i nawilżona. Podejrzewam, że otrzymały ją za darmo i robią czystą reklamę. Ze mnie to też typowa blondyna, nie potrafię wyjaśnić dlaczego nie zerknęłam na skład. Chyba napisy: "milkyway" "kuracja łagodząca" i "mleko owsiane" otumaniły mnie i w ciemno zaufałam producentowi. Już dawno nie miałam tak tragicznego kosmetyku. Dzisiaj moje buzia jest już "naprawiona" i mam nadzieję, że nigdy więcej nie popełnię takiego błędu. Kurację kupiłam na promocji w Rossmanie za ok 2 zł. 

Co to jest konopia siewna? Jakie ma właściwości? Dom Konopi i moje zamówienie

Co to jest konopia siewna? Jakie ma właściwości? Dom Konopi i moje zamówienie


Z czym kojarzy Wam się konopia? Pierwsza myśl jaka pojawiła się u mnie to narkotyk, coś nielegalnego i zabronionego. A z czym kojarzy Wam się konopia siewna? Zapewne nie widzicie różnicy i myślicie, że jest to, to samo a jednak nie...Konopie siewne małymi kroczkami wkradają się na polski rynek. Ich popularność rośnie dzięki wszechstronnej działalności. Czym więc jest owa roślina? Jak działa i jaki ma wpływ na nasz organizm. W jakiej postaci występuję i w jakiej można ją spożywać? Głodni szczegółów? Zacznij scrollować myszką w doł ;)


Co to jest konopia siewna?

Konopia siewna to roślina, która ma szerokie zastosowanie w medycynie. Konopie siewne w Polsce uprawiano w większości na przemysł włókienniczy, jednak zyskują one na popularności w medycynie. Konopie siewne są bogate w CBD (głównie w suszu z kwiatów konopi), który działa na receptory kannabinoidowe ciała i mózgu.

Mają działanie przede wszystkim uspokajające, rozluźniające, a także przeciwzapalne. Konopie działają jako środek na wzmocnienie osłabionego organizmu na przykład po chorobie, ale także działają uspokajająco na zaburzenia nerwowe, padaczkę, histerię i mogą być środkiem nasennym.

Konopie nie są „nowym trendem” – były używane już 8500 lat temu w Azji głównie w celach leczniczych i obrzędowych, ale jego włókno było używane również jako liny konopne, sznurki lub jako zwykła tkanina. Z czasem zostały wyparte przez bawełnę czy drewno, a ich uniwersalne właściwości zostały zapomniane.


Całkiem niedawno otworzyli w moim mieście sklep z produktami konopnymi. Zanim go jednak zauważyłam, złożyłam zamówienie w sklepie internetowym DOM KONOPI. Oczywiście nie żałuję, nie lubię błądzić po sklepie ;) Do koszyka wpadły 2 herbatki, susz, ziarna i olej.  


HERBATKA Z MŁODYCH LIŚCI KONOPI polecana jest szczególnie na układ trawienny i nerwowy, na pracę jelit, problemy skórne, bezsenność, bóle migrenowe czy skurcze. Zawiera CBD, kwasy omega -3 i -6. HERBATKA Z KWIATÓW KONOPI wspomagają pracę mózgu, a także stanowią wsparcie w pierwszej fazie choroby Alzheimera. Oprócz tego konopie mają właściwości antybakteryjne, zwalczają przeziębienie i odkażają jamę ustną. Herbatki aktualnie występują w promocyjnej cenie i tak z "młodych liści" kosztuje 18 zł a z "kwiatów" - 25 zł. W przypadku suszu nie jest tak łatwo, ma lekko gorzki smak więc samodzielnego jego picie nie należy do najprzyjemniejszych. Pod względem właściwości nie różni się o niczym od herbat. Z własnego doświadczenia wolę susze a cierpki smak niweluję dodatkami tj. miód, cytryna, latem - świeże owoce. Susz z konopi ma pozytywny wpływ na walkę z nowotworem, padaczką i stwardnieniem rozsianym. Doczytałam również, że liście/kwiaty pomagają w walce z nałogiem palenia papierosów, ile w tym prawdy nie wiem...Na szczęście nie choruje i nie palę ;) 100g suszy kwiatów kosztuje 59 zł a 100g liści - 39 zł 

Zarówno herbatki jak i susz mają zaparzamy gorącą ale nie wrzącą wodą przez ok 5 minut. Smak i zapach w 90% przypomina zwykłą zieloną herbatę. 



Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała olei. Uwielbiam dodawać je do sałatek, kasz, sosów, warzyw. OLEJ KONOPNY ma ciemną barwę i delikatnie orzechowy smak, który jest bardzo zbliżony do oliwy z oliwek. Produkty nie poddajemy obróbce termicznej, ze względu na utratę cennych właściwości. Ja na szczęście nie smażę. Oduczyłam się tego kilka miesięcy temu i zauważyłam znaczną poprawę samopoczucia i brak dolegliwości żołądkowych. Olej konopny jest szczególnie ważny w diecie osób z problemami serca. Ma właściwości kardioprotekcyjne – może wspomagać obniżanie ciśnienia krwi i działać prewencyjnie na ewentualne choroby na tle kardiologicznym. Olej znajdzie swoje zastosowanie również w kosmetyce. Może wpłynąć na łagodzenie stanów zapalnych i wspomóc naturalną regenerację komórek skóry. Cena: 28 zł - 250 ml. 



NASIONA KONOPNE wyglądem przypominają kaszę a smakiem mak. Posiadają wysoką zwartość błonnika, kwasów omega -3 i białka. Idealnie sprawdzają się w sałatkach, nadają im ciekawego, innego smaku. W planach mam również chleb z ziarnami i fit ciasteczka. Śledźcie moje IG, potrawy pojawiają się raz na jakiś czas ;) Może was zainspiruję. Cena za 400 g - 8 zł. 

JAKI PREZENT NA DZIEŃ OJCA?

JAKI PREZENT NA DZIEŃ OJCA?


Witajcie! Już za 2 tygodnie DZIEŃ OJCA. W tym roku się wycwaniłam i prezent dla swojego tatuśka kupiłam z 2 tygodniowym wyprzedzeniem. Chociaż raz w życiu nie biegam w popłochu po sklepach, nie przeszukuję internetu w poszukiwaniu ciekawego prezentu z dostawą do domu w ciągu 24 godzin. W końcu mogę odetchnąć i z czystym spokojem poczekać na święto mego taty :) Postu o prezentach na DZIEŃ MATKI nie było, nie oznacza to jednak, że zapomniałam i nie złożyłam życzeń z okazji tego święta. Mamuśka otrzymała ode mnie bon podarunkowy do eleganckiego sklepu. Co roku kupuję jej jakiś ciuszek więc w tym roku będzie miała okazję wybrać sobie coś sama. A co? Nie ma tak łatwo :D Jak z mamitą poszło gładko tak z ojcem zaczęły się schody :) Mój tata nie czyta książek, nie nosi koszul i krawatów a garnitur zakłada jedynie na wesela. Zegarki, breloczki, akcesoria do alkoholu, kubki itp też odpadają bo ileż można dawać/ otrzymywać szklaneczek z napisem " kochany tatuś" "wspaniały dziadek" itp, ma już ich tyle, że przez 2 tygodnie, codziennie mógłby pić z innego kubka. O perfumach również nie ma mowy, jedyny zapach jaki używa to balsam lub woda po goleniu. Ale...tego też nie kupię, to moja tradycja Bożonarodzeniowa :D 

W momencie kryzysu uświadamiam sobie, że po coś mam tego bloga a pomysły nie biorą się z nikąd. Mój tata na pewno ucieszyłby się z praktycznego prezentu. Skarpetki odpadają, tak jak grube sweterki, pomyślałam o koszulce, powiem lepiej pomyślałam o spersonalizowanej koszulce. A gdzie są najlepsze koszulki? W KOSZULKOWY.PL. Dobra jakość koszulek, nic nie dzieje się z nimi po praniu, napis wykonany jest solidnie, nie ściera się i nie wybarwia. Sklep oferuje swoje pomysły na dedykowane t-shirty ale możemy też zamówić własny, dowolny napis. Rozmiary są zaniżone więc patrzcie w tabelę ( z nią zgadza się wszystko). 


Koszulkę wybierałam chyba ze 3 dni, nie mogłam się zdecydować czy wybrać coś śmiesznego czy raczej normalnego. Ostatecznie mój wybór padł na rozładowaną baterię. Dlaczego? Mój tatuśko jest codziennie zmęczony ciężką pracą ale ta czerwona kreseczka to tak jak w telefonie, działa ale słabiej i tą energię tata zostawia nam, dzieciom, wnukom, żonie. Ostatkiem sił wiesza obraz na ścianie, czy pomaga wymienić żarówkę w aucie. Tak, ta koszulka w 100% odzwierciedlała jego życie. Występuje w 2 kolorach, na początku chciałam biała ale przejrzałam jego szafę i miał sporo jasnych t-shirtów więc zdecydowałam się na czarną. Cena: 55 zł



Przeglądając asortyment sklepu, pomyślałam, że skoro tata ma fajną koszulkę to może wezmę też mamie, na pewno zrobi jej się miło i też fajnie będą wyglądać w spersonalizowanych t-shirtach. "Najlepsza mama" - to chyba trafne określenie dla mojej mamy. Mam tylko jedną i zawsze będzie moją naj :) Obie koszulki podaruję w DNIU OJCA. Jestem mega ciekawa ich reakcji. Jeśli chodzi o materiał to jest on taki sam jak we wszystkich koszulkach. Cena również 55 zł.



Jeśli chodzi o sklep. Perfekcyjna obsługa sklepu, na bieżąco byłam informowana mailowo o etapach mojego zamówienia. Czas realizacji ok 2 dni. Zarówno ostatnio jak i teraz otrzymał 15% rabat na kolejne zamówienie. Dla was też mam 3 kody rabatowe. Nie będę robiła konkursu. Po prostu jeśli ktoś potrzebuję, proszę o kontakt na 

anqelique.p@gmail.com
tytuł: Kod Koszulkowy.pl

Pierwsze 3 osoby, które do mnie napiszą otrzymają kod  z 15 % rabatem. 

Jeśli nie podobają Wam się koszulki a lubicie klasykę sklep oferuje również kubki dla taty, kubki dla mamy, poduszki dla taty, poduszki dla mamy i wiele innych ciekawych gadżetów. Nie koniecznie takie prezenty muszę być wręczane w te 2 dni w roku. Sprawdzą się również podczas urodzin, imienin lub po prostu bez okazji. Nie zawsze musimy czekać na święto, żeby coś komuś podarować bo najlepsze prezenty to te niespodziewane ;)




Woda & Skóra - Przełom w pielęgnacji skóry z GdanSkin Ziaja

Woda & Skóra - Przełom w pielęgnacji skóry z GdanSkin Ziaja


Jedna z najbardziej znanych polskich marek kosmetycznych to..? Ziaja. Cieszy się sporą popularnością i zainteresowaniem oraz kusi niską ceną. Firma rozwija się, wypuszczając na rynek nowe serie. GdanSkin to jedna z linii, która zbiera pozytywne opinie w sieci a producent obiecuje naprawdę wiele. Swoją trójcę otrzymałam na prezent urodzinowy, jakaż była moja mina, gdy zobaczyłam, że dostałam krem wygładzający... po chwili dotarło do mnie, że na mej buźce pojawiły się już pierwsze zmarszczki - "tak Halina, starzejesz się" ;)


KOLAGENOWY KREM NA NOC WYGŁADZAJĄCE ZMARSZCZKI

SKŁAD 
Aqua (Woda), Cetearyl Ethylhexanoate (emolient, sprzyjający powstawaniu zaskórników), Glycerin (gliceryna), Triethylhexanoin (substancja nawilżająca, zmiękczająca), Hydrogenated Coco-Glycerides (mieszanina oleju kokosowego, emolient, sprzyja powstawaniu zaskórników), Canola Oil (olej otrzymywany z rzepaku), Dimethicone (emolient suchy, nie powoduje efektu "tłuszczenia"), Glyceryl Stearate (emolient zapobiegający odparowywaniu wody), PEG-100 Stearate (emulgator), Bacopa Monniera Extract (łagodzi stany zapalne), Butylene Glycol (nawilżacz), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik, zwiększa lepkość), Cetyl Alcohol (emolient, sprzyjający powstawaniu zaskórników), Potassium Cetyl Phosphate (substancja myjąca), Soluble Collagen (kolagen rozpuszczalny), Panthenol (substancja nawilżająca), Tocopheryl Acetate (substancja o działaniu antyoksydacyjnym), Saccharomyces/Zinc Ferment (substancja przeciwstarzeniowa), Saccharomyces/Copper Ferment (substancja kondycjująca skórę), Saccharomyces/Magnesium Ferment (nawilżacz), Saccharomyces/lron Ferment (substancja przecwistarzeniowa), Saccharomyces/Silicon Ferment (substancja przeciwstarzeniowa), Propylene Glycol (rozpuszczalnik), Marrubium Vulgare Extract (substancja kojąca podrażnioną skórę), Sodium Hyaluronate (zapobiega wysychaniu kosmetyku), Helichrysum Stoechas Flower Extract (substancja antybakteryjna), Sodium Polyacrylate (regulator lepkości), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant), Parfum (zapach), Hydroxycrtronellal (zapach), Alpha-lsomethyl lonone (zapach), Coumarin (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach). 

Kiedy zacząć stosować pierwszy krem na zmarszczki? Dopóki ich nie widzimy, olewamy temat ciesząc się gładką buzią. Panika zaczyna się od pojawienia pierwszej bruzdy. Najczęściej wtedy sięgamy po krem tani ale nie zawsze skuteczny.  KOLAGENOWY KREM NA NOC brzmi ciekawie.  Już pierwsze słowo kojarzy się ze składnikiem, który jest niezbędny w walce ze zmarszczkami. Warto jednak zajrzeć do składu i zobaczyć, że owy produkt działający cuda, znajduje się dopiero na 15 miejscu na 31 składników, czyli gdzieś w połowie i raczej jest go bardzo mało. Krem mieści się w tubce otwieranej na "klik". Ma gęstą konsystencję, która dobrze rozprowadza się na buzi. Jak na nocny krem szybko się wchłania. Zapach intensywny, bardzo ładny, długo wyczuwalny na skórze. Twarz rano jest odżywiona i miękka ale też i błyszcząca, przy porannym makijażu wymaga porządnego matu. Jeśli chodzi o zmarszczki - nie mam głębokich - krem nie zrobił z nimi nic. 


ROZŚWIETLAJĄCY KREM NA DZIEŃ SPF 15

SKŁAD
Aqua (woda), C12-15 Alkyl Benzoate (emolient), Glycerin (gliceryna), Ethylhexyl Methoxycinnamet (filtr UV), Triethylhexanoin (substancja nawilżająca), Butyl Methoxydibenzoylmethane (filtr UV), Dimethicone (emolient suchy), Octocrylene (filtr UV), Bacopa Monniera Extract (łagodzi stan zapalny), Butylene Glycol (nawilżacz), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine (filtr UV), Polymethyl Methacrylate (wypełniacz zmarszczek), Cetyl Alcohol (emolient tłusty, sprzyja powstawaniu zaskórników), Glyceryl Stearate (emolient, sprzyja powstawaniu zaskórników), PEG-100 Stearate (emulgator), Cetyl Palmitate (emolient tłusty, sprzyja powstawaniu zaskórników), Hydrogenated Coco-Glycerides (emolient, nawilża, zmiękcza,wygładza), Pottasium Cetyl Phosphate (substancja myjąca), Soluble Collagen (kolagen rozpuszczalny), Panthenol (substancja nawilżająca), Saccharomyces/Zinc Ferment (substancja przeciwstarzeniowa), Saccharomyces/Copper Ferment (substancja kondycjująca skórę), Saccharomyces/Magnesium Ferment (nawilżacz), Saccharomyces/Iron Ferment (substancja przecwistarzeniowa), Saccharomyces/Silicon Ferment (substancja przeciwstarzeniowa), Propylene Glycol (rozpuszczalnik), Marrubium Vulgare Extract (substancja kojąca podrażnioną skórę), Helichrysum Stoechas Flower Extract (substancja antybakteryjna), Sodium Polyacrylate (zapobiega wysychaniu kosmetyku), Phenoxyethano (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant), Synthetic Fluorphlogopite (emolient), CI 77891 (Titanium Dioxide) (dwutlenek tytanu, rozjaśnia biały pigment), Tin Oxide (tlenek cyny, chroni przed UV), Disodium EDTA (zwiększa trwałość kosmetyku), Mica (pigment mineralny, daje efekt rozświetlonej skóry), CI 77491 (Iron Oxides) (tlenek żelaza, nadaje kolor), Parfum (Fragrance) (zapach), Hydroxycitronellal (zapach), Alpha-Isomethyl Ionone (zapach), Coumarin (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach), Sodium Hydroxide (regulator pH).

Jaki jest sens wypuszczania na rynek kremu do twarzy z filtrem SPF 15? Kilka dodatkowych składników, które i tak nie uchronią nas przed nadmiernym słońcem. Na pewno nie jest dobry na lato, pierwszy powód, to ten o którym wspomniałam wcześniej, drugi - setki mikrodrobinków, rozświetlających twarz, nie wygląda to zbyt estetycznie, skóra nadmiernie się błyszczy i świecimy mocniej niż słońce. Zalecam go zimą, gdy nasza cera jest szara i zmęczona. Krem powinien ładnie ją rozświetlić i  nadać jej zdrowego wyglądu. Dodatkowo nawilża, wygładza, zmiękcza i ładnie pachnie.


 SERUM MULTINAWIŻAJĄCE BOOSTER ANTI-AGE


SKŁAD
Aqua (woda), Glycerin (gliceryna), Isononyl Isononanoate (emolient, nadaje skórze miękkości), Methylsilanol Mannuronate (emolient, nawilżacz), Dimethicone (emolient suchy),  Olive Oil PEG-7 Esters (naturalny emulgtor, który pochodzi z oliwy oliwiek), Sodium Polyacrylate (substancja filomtwórcza), Saccharomyces/Zinc Ferment (substancja przeciwstarzeniowa), Saccharomyces/Copper Ferment (substancja kondycjująca skórę)Saccharomyces/Magnesium Ferment (nawilżacz), Saccharomyces/Iron Ferment (substancja przecwistarzeniowa)Saccharomyces/Silicon Ferment (substancja przeciwstarzeniowa)Soluble Collagen (kolagen rozpuszczalny)Helichrysum Stoechas Flower Extract (substancja antybakteryjna)Propylene Glycol (rozpuszczalnik), Marrubium Vulgare Extract (substancja kojąca podrażnioną skórę), Diazolidinyl Urea (konserwant), Methylparaben (konserwant), Propylparaben (konserwant), Parfum (Fragrance) (zapach), Hydroxycitronellal (zapach),  Alpha-Isomethyl Ionone (zapach), Coumarin (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach). 


Serum, w związku z tym, że wywodzi się z tej samej serii, ma piękny, intensywny zapach jak jego poprzednicy. Posiada pompkę, dzięki której wydobywanie kosmetyku jest łatwiejsze. Produkt jest lekki, dobrze rozprowadza się na buzi, zostawiając cienką powłoczkę, która wchłania się po jakimś czasie, nie zalecam stosowania pod makijaż, nie będzie wyglądał zbyt dobrze. Produkt dobrze nawilża, wygładza i zmiękcza skórę ale również zapycha i nie pozostawia długotrwałego efektu nawilżenia. Taki kosmetyk na już. 




Podsumowując produkty do twarzy z serii GdanSkin stwierdzam jednogłośnie, że nawilżają, zmiękczają i wygładzają skórę na twarzy w ekspresowym tempie. Już po tygodniu użytkowania widać różnicę. Sam efekt ujędrnienia nie trwa jednak zbyt długo, pojedyncze produkty też  nic nie dają. Kupujemy całą trójce lub wcale. Mają piękny, intensywny zapach, który czuć bardzo długo. Kosmetyki są tanie i ogólnodostępne, na promocji możemy je dorwać za ok 8 zł. Chociaż wiele osób chwali sobie skład dla mnie jest on nie najlepszy, zawiera sporo konserwantów i emolientów, które zapychają moją buzię, tworząc liczne zaskórniki i gródki. Jeśli lubicie Ziaję i cieszycie się nieskazitelnie gładką cerę to cholernie Wam zazdroszczę :) Zachęcam Was również do czytania składów i ich analizy :)

Copyright © 2014 Anqelique , Blogger