Kremy do rąk Mini Hand Creams Duft & Doft

Kremy do rąk Mini Hand Creams Duft & Doft


Ciężko jest mnie zadowolić kremem do rąk. Często mam wrażenie, że im częściej stosuję ten kosmetyk tym gorzej wyglądają moje dłonie. Są suche, skóra pęka i nie wygląda za dobrze. Ciągle testuję i próbuję. Szukam czegoś co zadowoli moje rączki w 100%. Dzisiaj przyszła pora na KOREAŃSKI HIT jakim są Kremy do rąk Mini Hand Creams Duft & Doft. 


Sklep Duft & Doft oferuje 12 różnych kremów do rąk. Różnią się wyglądem i zapachem. Właściwości mają bardzo podobne. Nie mogąc się zdecydować postanowiłam wypróbować cztery 10 ml próbki. Opakowanie są bardzo ładne, kolorowe i przyciągają wzrok. Tubki dodatkowo zabezpieczone są folią więc nie ma obaw, że ktoś przed nami je wypróbował.



Warianty jakie posiadam to: 

SOPHY SOAPY - o zapachu zimowych orchidei i herbacianych róż

PINK BREEZE - o zapachu brzoskwini, moreli i piżmowej piwonii

STOCKHOLM ROSE - o zapachu różanym

SUGAR DELIGHT - o delikatnym kwiatowym zapachu


Nie będę rozpisywała się na poszczególne kremy ponieważ wszystkie 4 zawierają masło shea, które uwielbiam w kosmetykach, witaminę C, która odgrywa bardzo ważną rolę w pielęgnacji skóry, kolagen oraz olejki. Cała czwórka świetnie się wchłania, nawilża i odżywia łapki. Ogromnym plusem są zapachy, które urzekł mnie najbardziej. Aromat jest bardzo intensywny i wyczuwalny przez bardzo długo na rączkach. Czy któryś z kremów przypadł mi do gustu najbardziej? Wszystkie są ciekawe ale ze względu na to, że uwielbiam również zapach róży to krem STOCKHOLM ROSE spodobał mi się najbardziej. Jeśli chodzi o moje wygórowane wymagania to chyba mogę im dać 5 z plusem. Na razie się sprawdzają :) Ciekawa jestem jak wypadną przy minusowych temperaturach :) Cena za 4 x 10 ml tubki to 29,90 zł. Kremu można kupić w sklepie internetowym DUFT&DOFT lub w Drogerii Vica.


ZNACIE TE KREMY? LUBICIE? CO MYŚLICIE O KOREAŃSKIEJ PIELĘGNACJI?



Pudełko na biżuterię - idealny prezent dla każdej kobiety

Pudełko na biżuterię - idealny prezent dla każdej kobiety


Witajcie! 

Urodziny, imieniny, święta...Prezent dla mamy, babci, siostry, przyjaciółki. Odkąd pamiętam większość z nas ma ogromne problemy kupując prezenty. Lubimy obdarowywać ale nigdy nie wiemy co kupić. Ja najczęściej robię to miesiąc przed, analizuję kto co ma a następnie szukam. Zakupów stacjonarnie nie robię, denerwują mnie wymacane przedmioty, tłumy i kolejki przy kasie. Jesiennie wieczory są długie, mogę usiąść z kubkiem imbirowej herbatki i poszukać czegoś niebanalnego. Tak też, trafiłam na przecudowny sklep o nazwie FABRYKA FORM, który zachwycił mnie swoim asortymentem  i gdybym tylko miała fortunę, wykupiłabym pół magazynu :) 



Sklep podzielony jest na 5 różnych kategorii: meble + oświetlenie, kuchnia + jadalnia, dekoracje + akcesoria, łazienka + sypialnia, hobby + styl. Dodatkowo istnieje zakładka z nowościami i promocjami. Do sklepu zajrzałam w celu zakupu pudełka na biżuterię dla mojej mamy, na urodziny, pomyślałam, że taki przedmiot będzie TRAFIONYM PREZENTEM DLA KOBIETY . Mama nie posiada dużej ilości biżuterii ale ma w swojej toaletce, kilka perełek, które ułożone są luzem i nie mają swojego miejsca.


Pudełka na biżuterię to najlepsze miejsce do przechowywanie naszyjników, pierścionków, bransoletek lub spinek. Im więcej przegródek tym lepiej ;) Są pudełka pojedyncze, podwójne lub potrójne w opcjach mini lub supersize. Ja lubuję się w pojedynczych włożonych do szuflady, są praktyczniejsze i wygodniejsze. W produktach urzekła mnie również kolorystyka. Możemy postawić na delikatny beż, szarość lub błękit a dla pań lubiących wyraziste barwy jest koral lub róż. Bardzo fajne jest to, że możemy łączyć ze sobą 2, 3 odcienie. Najważniejszą zaletą pojemników jest możliwość tworzenia własnych zestawów, zestawiając ze sobą poszczególne elementy wg ilości posiadanej biżuterii oraz jej wielkości. Poszczególne części bez problemów można do siebie dopasować. Pudełka tworzone są indywidualnie, na życzenie klienta. 


Bardzo fajnym pomysłem jest również pudełeczko w wersji podróżnej. Często wyjeżdżając na wakacje zabieramy tylko tą biżuterię, która będzie nam potrzebna. Najczęściej pakujemy je w woreczki strunowe lub kosmetyczkę. Pojemniki Travel to poręczne opakowania zamykane na zamek, z kilkoma przegródkami na różnego rodzaju biżuterię. Taka mini saszetka zmieści się w każdej torbie a najważniejszym faktem jest to, że nasze ozdoby będą bezpieczne i na pewno nie zginą. 



Co myślicie o takim prezencie? Znacie sklep? Czy coś Wam wpadło w oko? Może macie jakieś inne pomysły? 

Puder prasowany HD BEAUTY_Revers Cosmetics

Puder prasowany HD BEAUTY_Revers Cosmetics


Jak już pisałam w ostatnim poście, jesień to czas zmian. Zaczęłam od nowego lakieru do paznokci, teraz czas na buzię. W chłodniejsze dni możemy postawić na pełny, mocniejszy makijaż bez obaw, że coś spłynie nam z twarzy. Trzeba jednak znać umiar, żeby się mocno nie "wytapetować". Najlepszy makijaż to taki, który zakryje nasze mankament a jednocześnie będzie naturalny. Jak to zrobić?


Mój poranny makijaż to wygląda tak, że płynem micelarnym przemywam twarz, następnie nakładam krem/serum i podkład. Bazę stosuję tylko w makijażu wieczorowym na większe wyjściami. Na co dzień staram się nie obciążać niepotrzebnie skóry. Do pewnego momentu makijaż kończył się nałożeniem podkładu, potem brwi, rzęsy i mogłam wyjść z domu. Nie utrwalałam go a do pudrów prasowanych miałam ogromny dystans. Dlaczego? Wtedy nie wiedziałam a dzisiaj już wiem. Źle dobierałam odcienie i trafiałam na słabej jakości kosmetyki. Chwilę po nałożeniu robiłam się pomarańczowa a wszystkie skóry i zmarszczki były bardziej widoczne. Z pomocą przyszedł mi puder transparenty, który okazał się strzałem w 10. Ostatnio poszłam o krok dalej i postanowiłam wypróbować puder kolorowy. 




Markę REVERS COSMETICS znam od bardzo dawna i bardzo lubię ich kosmetyki. Jakościową są podobne do tych z wyższej półki a cena jest dwa razy niższa. PUDER PRASOWANY matuje i wygładza buzię, nie podkreśla suchy skórek, nie ciemnieje i nie wchodzi w zmarszczki. Na buzi wygląda naturalnie i świeżo. Nie należę do typowych bladziochów ale też nie jestem jakoś szczególnie opalona. Wzięłam odcień N01 i wybór był trafny. Cena: ok 10 zł. 


CHILLING TIME | SEMILAC

CHILLING TIME | SEMILAC


Tydzień temu powitaliśmy kalendarzową jesień, która przyszła do nas ze słoneczkiem i chłodnymi wieczorami. Uwielbiam taką pogodę, w dzień mogę cieszyć się spacerami i spadającymi liśćmi a wieczorem otulam się kacem i oglądam swoje ulubione seriale. Wraz ze zmieniając się porą roku należy wymienić garderobę oraz dodać akcent jesieni. Tym razem, kropką nad "i" będą moje pazurki :)


Gdy po raz pierwszy zobaczyłam najnowszą kolekcję lakierów hybrydowych marki Semilac wiedziałam, że butelkowa zieleń będzie moja. Odcień 232 Chilling Time jest bardzo odważnym kolorem. Pierwsza warstwa wprawia w osłupienie, jest jasna i blada, druga delikatnie tonuje a 3 dopełnia w całość. 


Trochę się zdziwiłam faktem, że do pełnego pokrycia płytki ciemnym kolorem potrzeba aż 3 warstw. Zazwyczaj to jasna jest tylekroć nakładana. Lakiery hybrydowe są rzadkie więc warstwy muszą być bardzo cieniutkie. 






Wrzuciłam kilkanaście zdjęć w różnych miejscach i przy różnych oświetleniach. Zauważyć można, że w różnej perspektywie lakier wygląda inaczej. Najbardziej zbliżona zieleń do tej realnej to zdjęcia robione na kierownicy auta. Jestem bardzo ciekawa jak będzie wyglądał zmatowiony chilling time :)

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z bazy Semilac, która w przeciągu roku poprawiła moje paznokcie o 90%. Z miękkiej i cienkiej jak wiórka płytki stały się mocne, twardsze i długie. W końcu mogę zapuścić moje pazurki i cieszyć się nimi aż do następnego malowania :)





PREZENTY NA DZIEŃ CHŁOPAKA

PREZENTY NA DZIEŃ CHŁOPAKA


Witajcie! Początek września kojarzy się ze szkołą, nadchodzącą jesienią, chłodniejszym powietrzem i spadającymi liśćmi...Ostatni dzień tego miesiąca kończy się ŚWIĘTEM CHŁOPAKA. Jak co roku większość z pań ma problem co kupić swojemu mężczyźnie. Ja się wycwaniłam i od pewnego czasu stawiam na spersonalizowane prezenty, które jak się okazuje są strzałem w dziesiątkę.


PREZENT NA DZIEŃ CHŁOPAKA to nie lada problem. Sklep, w którym uwielbiam robić zakupy ma spory wybór i ciągle poszerza swoją ofertę. Ostatecznie zdecydowałam się na POWERBANK z pierwszą literką od jego imienia. Praca mojego M. w dużej części opiera się na rozmowach telefonicznych z klientami,  jednocześnie korzysta z dwóch telefonów, w aucie ma kilka kabli więc taki gadżet będzie świetnym uzupełnieniem jego mobilnego zestawu :)


Metalowy powerbank posiada pojemność 10 000 mAh. Zestaw zawiera 2 kable do ładowania z różnymi końcówkami, jedno z wyjściem standardowym a drugie TYPu C, które zapewnia szybkie ładowanie. Wymiary: 140 x 72 x 13 mm. Produkt jest bardzo ładnie zapakowany w czarne pudełeczko, wygląda to bardzo ładnie i profesjonalnie. 



Oczywiście jak co roku, nie mogłam też zapomnieć o swoim 7-latku, który również liczy na prezent. KUBEK RAWR z mały potworkiem z pewnością mu się spodoba. Specjalnie wybrałam 500 ml pojemność aby  wypijał więcej zdrowego kakao. Myślę, że w tym przypadku poprosi o dolewkę :) 


Kubek występuje w 3 różnych pojemnościach: 330 ml, 415 ml i 500 ml. Mam już kilka kubeczków z sklepu mygiftdna.pl, których używam regularnie. Napis nie ściera się, można je myć w zmywarce, nie pękają, nie rysują się. Polecam zakupy w tym sklepie chociażby ze względu na szybkość dostawy. Zamawiasz jednego dnia a już następnego, kurier puka do Twoich drzwi. Ja jestem w 100% zadowolona z takich zakupów :) Myślę, że moi chłopcy będą również :)


Na koniec zdjęcie ściągnięte ze strony sklepu. Wzór skarpetek tak mi się spodobał, że miałam nie lada dylemat, na który prezent się zdecydować. Ostateczny wybór padł na powerbanka ale takie kolorowe skarpetki, które są teraz bardzo w modzie mogą być również ciekawym pomysłem. Nie miałam zamiaru rozpieszczać swojego faceta kilkoma prezentami więc o skarpetkach pomyślę zimą, może jak będzie grzeczny to otrzyma je pod choinkę... :)



Jeśli chcielibyście zerknąć na inne przedmioty, które zamawiałam na rocznicę, narodziny dziecka, urodziny itp zostawiam link poniżej ale najlepiej będzie jak zajrzycie do sklepu... Tam znajdziecie mnóstwo pomysłów na każdą okazję ;)






MASKARA DO RZĘS | PISAK DO BRWI | RIMMEL WONDER’LUXE

MASKARA DO RZĘS | PISAK DO BRWI | RIMMEL WONDER’LUXE


Testowanie maskary do rzęs to dla mnie ogromne wyzwanie. Mam swojego ulubieńca, którego ciężko zastąpić. W przypadku kredki do brwi wciąż szukam swojego ideału. Markę Rimmel znam jedynie z reklam. Kiedyś kupiłam podkład ale było to tak dawno, że już nie pamiętam jak sprawdził się na mojej buzi... Dzisiaj recenzja MASKARY DO RZĘS  i PISAKA DO BRWI od RIMMEL.


Tusz ma bardzo ładne, duże opakowanie. Szczotkę poręcznie trzyma się w dłoni a silikonowe włoski wygięte delikatnie w łuk ułatwiają malowanie rzęs nawet w trudno dostępnych miejscach. Maskara jest bardzo ciemna. Daje efekt mega czarnych rzęs. Zwiększa objętość, wydłuża i delikatnie je podkręca. Nie kruszy się w ciągu dnia i nie odbija na górnej powiece. Bez problemu rozpuszcza się w płynie micelarnym. Na rzęsach utrzymuje się przez cały dzień. 


Od zawsze byłam sceptycznie nastawiona do podkreślania brwi ale blogowanie i produkty, które otrzymuję do testów przekonały mnie do ich malowania. Często odwiedzam kosmetyczkę i robię sobie hennę a w przerwach korzystam z tego co mam. Pisak do brwi to moje odkrycie roku. Jest bardzo delikatny, w sposób niewidoczny zagęszcza brwi i nadaje im delikatnego koloru - czyli tak jak lubię najbardziej. Produkt z pewnością spisze się o osób początkujących,bez szczególnych umiejętności. Marker precyzyjnie "doda" włoski tam gdzie ich brakuje i ładnie zaznaczy linię łuku.


Na zakończenie efekty przed i po. Cena maskary waha się w granicach 19 zł, pisak do brwi to koszt 24 zł. Co do tuszu to jestem zadowolona ale nie zrobił na mnie szczególnego efektu. Do pisaka chętnie wrócę. Oba produkty myślę, że znajdziecie w Rossmanie, aktualnie w drogerii trwa wyprzedaż więc może warto skorzystać ;)





ZNACIE? | LUBICIE? | CO MYŚLICIE O MARCE RIMMEL?



Krem do twarzy | Krem do rąk | pomadka do ust | Love Nature Cold Cream

Krem do twarzy | Krem do rąk | pomadka do ust | Love Nature Cold Cream


Witajcie! Kalendarzową jesień powitamy za kilka dni, jednak w powietrzu czuć już delikatny powiew chłodu a wieczory są bardzo zimne. Myślę, że wrzesień to odpowiednia pora na sprawdzenie swoich zapasów i ewentualne zaopatrzenie się w zimowe kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Marka ORIFLAME nie jest mi dobrze znana. Miałam zaledwie kilka kosmetyków. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję serii COLD CREME LOVE NATURE, która jest dedykowana zimniejszym porom roku. 


Zestaw otrzymałam od bratowej, która jakiś czas temu została konsultantką. Wosk pszczeli i olejki migdałowe zawarte w kosmetykach gwarantują nawilżenie, odżywienie i przywrócenie komfortu w mroźne dni.

Krem ma bardzo lekką, niezbitą konsystencję. Łatwo rozprowadza się na twarzy, szybko wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Jest to dla mnie bardzo dziwne bo zazwyczaj zimowe kosmetyki są gęste, ciężkie i tłuste a tutaj takie miłe zaskoczenie. Sprawdza się jako samodzielny krem i współgra z podkładem. Zapach jest bardzo przyjemny, wyczuwamy nuty wosku i migdałów.


Stosując kremy do rąk moje uczucia są mieszane. Mam wrażenie, że im częściej je stosuje to dłonie są bardziej suche, częściej pękają i nie wyglądają zbyt dobrze. Krem podobnie jak w przypadku kremu do twarzy ma słodki zapach migdałów i wosku. Jest lekki i szybko się wchłania zostawiając delikatna powłoczkę ochronną. Jest zdecydowanie innych od drogeryjnych kremów, myślę, że warto go wypróbować. 


Pomadka ochronna do ust to kosmetyk, który towarzyszy mi przez cały roku. Latem chroni od słońca, zimą od mrozu. Nie wyobrażam sobie nie nawilżać ust. Kosmetyk współgra ze swoimi towarzyszami i pasuje do całej serii. Konsystencja jest lekka, balsam długo pozostaje na ustach delikatnie nadając im połysk. Przy regularnym stosowaniu możemy cieszyć się ładnymi odżywionymi ustami. 


Chociaż kosmetyki marki Oriflame stosuję raz na jakiś czas to coraz bardziej się do nich przekonuję Nie miałam jeszcze nic tej marki co by mi nie odpowiadało. Produkty dostępne są jedynie u konsultantek. 

LAKIER DO PAZNOKCI --> KLIKNIJ TUTAJ!

SZAMPON --> KLIKNIJ TUTAJ!

Copyright © 2014 Anqelique , Blogger