Co zużyłam i wyrzuciłam w listopadzie?

Witajcie Kochani! Najmocniej was przepraszam za moją nieobecność ale dopadł mi wirus. Gorączka i okropny ból gardła trzyma mnie już od 3 dni.Nic nie robiłam tylko łykałam piguły i spałam. Dzisiaj byłam u lekarza i okazało się, że mam ropne zapalenie migdałków... Pić nie mogę, o jedzeniu nie wspomnę :(

Za nami połowa miesiąca więc czas pokazać co zużyłam w ostatnim czasie. Zapraszam do oglądania. 


KOLOR ZIELONY - kupię ponownie, polecam.

KOLOR POMARAŃCZOWY - jest OK ale nie ma siły przyciągania. Nie wiem czy kupię ponownie.

KOLOR CZERWONY - bubel, nie polecam, nie kupie ponownie. 



CATZY | Szampon przeciwłupieżowy - szampon, który pomógł mi się uporać z poważnym problemem. Całą historię przeczytacie tutaj: RECENZJA SZAMPONU CATZY.

BATISTE | Suchy szampon - lubię go za natychmiastowe odświeżenie czupryny, często używam szamponu tuż po umyciu włosów do jej uniesienia. Jednak radzę uważać z jego ilością. Może wysuszać. 


ISANA | Żel pod prysznic - przepiękny zapach, dobrze myje, nawilża. Za taką cenę warto mieć go w swojej łazience. Pełną recenzję znajdziecie tu: RECENZJA ŻELU POD PRYSZNIC ISANA.

LISTERINE | Płyn do płukania jamy ustnej - nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji jamy ustnej bez płynu do płukania. Odświeża, doczyszcza. Ta wersja jest bardzo łagodna. Moja ulubiona.


ADIDAS | Antyperspirant - bardzo dobry antyperspirant. Z pewnością kupię go nie raz. Ładnie pachnie, zapach jest intensywny i długo utrzymuje się na ciele. Zabezpiecza przed potem. Pełna recenzja: RECENZJA ANTYPERSPIRANTU ADIDAS.

L'OREAL | Maska do włosów - w połączaniu z szamponem z tej samej serii, daje bardzo fajny efekt na włosach. Wygładza je, nawilża, odżywia, ułatwia rozczesywanie i ma przepiękny kokosowy zapach. 



BIOTANIQE | Żel micelarny - ma bardzo ładny, odświeżający zapach. Dobrze oczyszcza skórę i okolice oczu. Ogromny plus za pompkę. Pełna recenzja tu: RECENZJA ŻELU MILCELARNEGO.

GARNIER | Płyn micelarny - płyny tej marki to moi faworyci, uwielbiam każdą wersję, chociaż uważam, że ta jest najsłabsza. Najlepszą dla mnie jest wersja różowa. Radzi sobie z makijażem w 100%. Nie szczypie, nie podrażnia i ma dobrą cenę - na promocji :)


CETRICE | Korektor - na moje potrzeby jest wystarczający, dobrze maskuje niedoskonałości, nie wchodzi w załamania, nie ściera się. Jest nie drogi i bardzo wydajny :)

NEUTROGENA | Pomadka ochronna - marka, która mnie nigdy nie zawiodła. Uwielbiam ich produkty, pomadka również spisała się na 5 z +.

SEBORADIN | Ampułki do włosów - produkt, który zostawił u mnie mieszane uczucia. Może kiedyś do nich wrócę. Nie wiem. Pełna recenzja tu: RECENZJA AMPUŁEK SEBORADIN.



16 komentarzy:

  1. Znam tylko korektor Catrice, który i ja bardzo lubię 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę teraz na AA podobno lepszy :)

      Usuń
  2. Sporo się tego uzbierało!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. This is so inspiring! I love the post:)
    Dilek ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ten kokosowy wariant żelu Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten korektor bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również mam ten żel z Isany i jak dla mnie jest fenomenalny! Świetnie się pieni i ładnie pachnie, uwielbiam go. Ma też niską cenę. Pomadki neutrogena są ze mną od dawna, również jak i kremy do rąk od nich. Fajnie chronią przed mrozem. Korektor Catrice mój numer jeden, od X lat:) Nie zmienię na inny, mó ulubiony. Świetnie sobie radzi i nie kosztuje majątku :)

    Pozdrawiam :) Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne gusta kosmetyczne ;)

      Usuń
  7. z biotanique mam wrażenie, że większość produktów jest jakiś słabych :)


    Zapraszam na mój blog o modzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobili wielkie szum wprowadzając na rynek kosmetyki ale niestety nie przyłożyli uwagi do jakości, szkoda.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 Anqelique , Blogger