TONIK OCZYSZCZAJĄCY_ ZIAJA

TONIK OCZYSZCZAJĄCY_ ZIAJA


Witajcie w ten smutny, deszczowy poniedziałek... Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie horrorem. Zaczęło się od zwykłego przeziębienia - wirusa, który trwał 4 dni. Gdy po 2 dniach odżyłam, dopadła mnie angina ropna i prawie 40 stopniowa gorączka, myślałam że umrę. Dzisiaj jest już lepiej, w końcu zaczynam jeść i mogę wstać z łóżka. Odpocznę jeszcze kilka dni i wracam do pracy. Z dobrych wieści to taka, że skończyłam studia i wkrótce będę mogła odebrać dyplom :)


Zupełnie nie wiem jak zadbać o prawidłową pielęgnację skóry. Czerpiąc informacje z sieci, na każdej stronie czytam zupełnie coś innego, odmiennego. Nie wiem czy używanie toniku do twarzy jest konieczne i czy stosowanie ciężkiego kremu wpływa korzystnie na stan mojej buzi. Najlepszą metodą sprawdzenia co nam służy jest metoda prób i błędów. Za mną 3 miesiące bez toniku i miesiąc z TONIKIEM OCZYSZCZAJĄCYM ZIAJA. 


Tonik oczyszczający z Ziaji jest bardzo przyjemny w użytkowaniu, dobrze tonizuje i odświeża skórę. Delikatnie nawilża i przygotowuje naskórek do przyjęcia kolejnych kosmetyków. Niweluje uczucie ściągnięcia, które często towarzyszy mi po użyciu żelu. Nie podrażnia, nie uczula. Nie zauważyłam aby wpłynął na ilość wydzielanego sebum i stan niedoskonałości. 


To mój pierwszy produkt tej serii. Nie mam problemów z trądzikiem a jedynie z mieszaną cerą. Jeśli miałabym podsumować tonik to jest to produkt jak każdy inny, nie wiem dlaczego ale toniki nigdy mnie nie zachwycały, uważałam je za zbędne. Porównując stan buzi bez stosowania toniku a z tonikiem oczyszczającym Ziaja śmiem twierdzić, że nie widzę różnicy. 

Co można obejrzeć na Netflixie?

Co można obejrzeć na Netflixie?


Kochani! Podupadłam na zdrowiu, ostatnie 4 dni spędziłam pod kocykiem. Leżałam w łóżku, popijałam herbatkę, czytałam książki lub oglądam filmy na Netflixie. Konto posiadam tu od roku ale całkiem od niedawna oglądam filmy i seriale. Platforma nie oferuje kinowych nowości więc myślałam, że nic dla siebie tu nie znajdę a jednak....


UPADEK GRACE (2020)

Grace pracuje w dużej firmie, jej życie zmienia się gdy poznaje faceta sporo młodszego od siebie. Na początku nie ufa tej znajomości ale życie nabiera innego sensu, gdy on jej się oświadcza. Po ślubie wszystko się zmienia, mąż ją zdradza we własnym domu a następnie potajemnie, w jej imieniu wykrada pieniądze z firmy. Świat kobiety zmienia się w jedno wielkie piekło, traci męża, pracę, pieniądze oraz ląduje w więzieniu. Z pomocą przychodzi jej Pani prawnik, która za wszelką cenę chce udowodnić niewinność kobiety i przedstawić przed sądem, że Grace powinna być ofiarą a nie oskarżoną. Na jaw wychodzą nowe fakty...

Dramat trzymający w napięciu... Podobał mi się :)



ZIARNO PRAWDY

Nie przepadam za polskim kinem. Do obejrzenia skłoniła mnie wysoka nota na filmwebie. Film opowiada o morderstwie, którą główny bohater stara się rozwiązać. Główna fabuła to morderstwa powiązanych ze sobą ludzi na zasadzie rytuału. Jak na polski film pomysł dość ciekawy, gorzej z realizacją. Bardzo się wynudziłam i nie mogłam doczekać się końca.


OCH KAROL 2 

To kolejny nie wypał polskiej produkcji. Karol to typowy lovelas, która chce posiada kilka kobiet jednocześnie. Gdy ich losy się krzyżują i dowiadują się o sobie postanawiają dać Karolowi nauczkę. Scenariusz, reżyseria - totalna porażka. Stracone godziny...



DWÓCH PAPIEŻY

Film opowiada o spotkaniu papieża Franciszka z Benedyktem XVI ich różne podejścia do wiary.  Benedykt był duchownym opanowanym ale zabrakło w nim wiary do prowadzenia kościołem. Franciszek lubi pizzę i piłkę nożną. Produkcja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Ciekawa pozycja na chłodne zimowe wieczory. Miło się oglądało, warto zobaczyć :)



UKŁAD ZAMKNIĘTY

To również polska produkcja, którą tym razem oglądałam z zaciekawieniem. Historia trzech przedsiębiorców, którzy zostali oskarżeni o działalność w grupie przestępczej. Nic nie jest na zawsze, film pokazuje, jak w jednej sekundzie można stracić cały swój dorobek. Polecam. Jeden z polskich filmów, który da się oglądać :)

Znalezione obrazy dla zapytania: układ zamknięty



Pomiędzy filmami oglądam również serial...Tak naprawdę odkąd odkryłam Netflixa, telewizja naziemna lub satelitarna może dla mnie nie istnieć. Za sobą mam już kilka naprawdę dobrych seriali ale o tym niebawem :)

Dove | Intensive Repair | Szampon | Odżywka

Dove | Intensive Repair | Szampon | Odżywka


Witajcie Kochani! Zapewne wielu z Was myślało, że zrezygnowałam z blogowania ale powód mojej nieobecności jest zupełnie inny. Miesiąc styczeń był dla mnie intensywnym okresem. Koniec studiów i tzw sesja, oddanie pracy dyplomowej i jej obrona, ferie syna, mega duża ilość pracy w pracy i...postanowiłam zadbać o siebie, swoją sylwetkę, buzię, włosy.. Chce czuć się ze sobą dobrze. Na razie wszystko zmierza w dobrym kierunku :) 


Szampon Dove używałam za czasów studenckich. Ciągłe eksperymenty na włosach robione przez koleżanki, które z fryzjerstwem nie miały nic wspólnego sprawiły, że były one suche jak siano i "nie wyglądały". Szampon Dove szybko je nawilżył ale równie szybko sprawiał, że moje kosmki szybciej się przetłuszczały. Po latach dałam mu kolejną szansę...


Szampon Intensive Repair ma za zadanie szybko zregenerować włosy, nadać im witalności i ładnego wyglądu. Zarówno szampon jak odżywka mają piękne zapachy, typowe dla kosmetyków Dove: kwiatowo - mydlane. Trafiają w moje gusta. Szampon jest dość gęsty i dobrze rozprowadza się na włosach. Radzi sobie ze wszystkimi zanieczyszczeniami i dobrze domywa skórę głowy. Odżywka ma zbitą konsystencję. Nie ma problemu z nałożeniem jej na kosmki. 


Włosy po zastosowaniu tego duetu, są odżywione, nawilżone i dociążone. Już po pierwszym użyciu widać różnicę. Oczywiście nie zalecam do codziennej pielęgnacji ponieważ mogą przetłuszczać ale tak co 2 mycie myślę, że będzie okej ;) Osobiście polecam, ja jestem na TAK :)

Zadbaj o swoje zdrowie z Gorvitą

Zadbaj o swoje zdrowie z Gorvitą


Witajcie! W związku z tym, że nie ma zimy powoli zaopatruję się w produkty, które mam nadzieję przydadzą się latem. Liczę na to, że ciepły klimat zawita do nas szybko i zostanie na długo :) Dzisiaj recenzja 3 produktów marki GORVITA. Lubię ją, produkty działają i są dużo tańsze w porównaniu z innymi, podobnymi. 


PANTEHNOL ŻEL ma jak sama nazwa wskazuje żelową konsystencję i dość specyficzny zapach. Zawiera wyciąg z aloesu i żywokostu lekarskiego oraz panthenol i alatoninę, które regenerują naskórek oraz hamują powstawanie przebarwień i blizn. Daje uczucie chłodu, więc najlepiej sprawdzi się latem. Złagodzi oparzenia słoneczne, nawilży i odżywi. 

Żel kupiłam na zapas. Boję się pierwszego mocnego słońca po jesieni i zimie. Miałam już kilka produktów z penthanolem i wiem, że świetnie łagodzą takie podrażania. Mam nadzieję, że żel mnie nie zawiedzie. 

Ingredients / Składniki ( INCI): Aqua, Panthenol, Aloe Vera Extract, Propylene Glycol, Glycerin, Carbomer, Triethanoloamine, Allantoin, Mentol, Polysorbate-20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palamitate, DMDM Hydantoin.



MAŚĆ PROPOLISOWA 10% z witaminami A, E i F działa silnie antybakteryjnie, regeneruje i dezyfenkuje naskórek. Zawarte witaminy przypśpieszają proces odnowy a alantoina odżywia i nawilża. Łagodzi podrażnienia, uszkodzenia naskórka oraz pomaga przy ukąszeniu owadów. Przywraca skórze witalność i elastyczność. Zalecana do skóry łojotkowej i zanieczyszczonej. 

Pracuje w firmie zajmującą się obróbką metali. Ciężko jest utrzymać czystość i sterylne warunki. Po przetarciu buzi, wacik nasączony płynem micelarnym jest czarny. Na krem zdecydowałam się ze względu na odkażenie skóry i poprawy jej stanu bo jak tak dalej będzie to zestarzeje się jeszcze przed 40 :D Na razie jestem zadowolona ;)

Ingredients / Składniki (INCI): Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Caprylic/Capric Trigliceride, Cetyl Alkohol, Cetyl Ricinoleate Propolis, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Phenoxyethanol, Allantoin, Panthenol.



MAŚĆ ŻYWOKOSTNA, chociaż nazwa produkty brzmi trochę odrażająco to warto zaznaczyć, że zarówno ona jak i krem posiadają naturalne właściwości żywokostu lekarskiego i arniki górskiej. Maść zaleca się do pielęgnacji skóry podrażnionej. Przyśpiesza proces regeneracji naskórka, odżywia i nawilża skórę oraz zmniejsza opuchnięcia. 

Od nowego roku realizuję swoje postanowienie noworoczne, przeszłam na dietę i sporo ćwiczę. Moje stawy nie są przyzwyczajone do takiej intensywności więc często są opuchnięte i "zmęczone". Maść świetnie się u mnie sprawdza. Wiem, że kupując ją dokonałam dobrego wyboru. 

Ingredients / Składniki ( INCI): Aqua,Propylene Glycol, Symphytum Officinale Extract, Petrolatum, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Arnica Montana Extract, Polyglyceryl-3-Methylglucose Distearate, Stearyl Alkohol, Cetyl Ricinoleate, Carbomer, Triethanolamine, Caprylic/Capric Triglyceride, Allantoin, Panthenol, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Ethylexyl Stearate, Phenoxyethanol.




Podsumowanie grudnia, czyli DENKO 01/2020

Podsumowanie grudnia, czyli DENKO 01/2020


Witajcie Kochani w Nowym Roku. Święta się skończyły - całe szczęście, więc można wrócić do normalności. Styczeń to miesiąc wdrożenia w życie noworocznych postanowień. Ja standardowo zaczynam od zgubienia kilku kg, jak mi to wyjdzie? Nie wiem. Mam nadzieję, że się uda a moje postępy możecie śledzić na INSTAGRAMIE - kliknij tutaj! 

Pierwszy wpis w 2020 roku zacznę od przeglądu zużyć kosmetycznych czyli tzw. denko. Pustych opakowań jest sporo, zbierałam je 2 miesiące...


SYOSS | TAFT - LAKIER DO WŁOSÓW - ciężko mi powiedzieć, który jest lepszy i czy są one dobre. Ja używam ich do "przylizania" włosów po związaniu. Oba się spisują. Nie mogę na nich narzekać ale chętnie też wypróbowałabym coś innego :)

BATISTE | SUCHY SZAMPON DO WŁOSÓW - wersja "fresh", stosuję na zmianę z wersją "golden rose". Wg mnie najlepsze. Szampony tej marki w mgnieniu oka odświeżają czuprynę pozostawiając przyjemny zapach na włosach. 

H&S | SZAMPON DO WŁOSÓW - bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy, jest mocny więc nie stosuję go codziennie, tylko 1 raz na 2 tygodnie. Nadmierne stosowania wysusza moje kosmki, które stają się matowe i szorstkie. Do plusów zaliczę odbicie u nasady oraz przedłużenie świeżości włosów. Polecam wersję zwykła bez dodatków i przeznaczenia. Najlepsza. 

ORIFLAME | SZAMPON DO WŁOSÓW - szampon bardzo ładnie pachnie, odświeżał włosy ale nie przedłużał ich świeżości a co się z tym wiąże nie oczyszczał tak jakbym tego chciała. Więcej informacji znajdziecie w recenzji SZAMPON Z POKRZYWĄ.



PALMOLIVE | ŻEL POD PRYSZNIC - uwielbiam te żele, dobrze się pienią, świetnie myją i ładnie pachnie a zapach na ciele utrzymuje się do 3-4h. Zapach oliwki podobał mi się najmniej, orchidea - cudowna. Plus za pompkę. Rewelacja!

NIVEA | ANTYPERPIRANTY - lubię antyperipranty tej marki, stosuję ja na zmianę z Dove, żeby się nie znudzić. Fresh energy pachnie bardzo ładnie, nie brudzi ubrań i dobrze chroni przed potem. O dezodorancie fresh comfort nie mogę powiedzieć już tyle dobrego. Zapach ma ładny ale pachy po jego użyciu są ciągle mokre. Tak jakby w ogóle się nie wchłaniał. Nie zabezpiecza przed potem.



GARNIER | PŁYN MICELARNY - bardzo lubię płyny tej marki, z tym kosmetykiem na początku się polubiłam i po wykorzystaniu jeden buteleczki, kupiłam drugą. To był błąd, przy mocniejszej maskarze, musiałam bardziej docisnąć płatek z płynem. Skute: mocno podrażnione i suche oczy. Skóra była cieniutka jak pergamin, bałam się, że mi pęknie. Dodatkowo olejek sprawiał, że na mojej buzi powstawała kaszka. Różową wersję uwielbiam, do tej raczej nie wrócę. 

ZIAJA | TONIK DO TWARZY - bardzo podoba mi się to, że butelka ma atomizer, mogę delikatnie spryskać twarz i poczekać aż kosmetyk się wchłonie. Nie zauważyłam, żeby jakimś większym stopniu wpłynął na stan mojej skóry.

GARNIER | ŻELE - żel złuszczający jak sama nazwa wskazuje ma za zadanie złuszczać. I tak też się działo. Polubiłam się z tym kosmetykiem, złuszczał, regenerował, pozostawiał skórę gładką i miękką, idealną do przyjęcia kremu. Odnośnie produktu 3w1 to również się sprawdzał ale brudził wszystko dookoła. I tylko z tego powodu do niego nie wrócę. Jeśli chodzi o działanie to jestem na tak.

BIELENDA | NORMALIZUJĄCY KREM DO TWARZY - lubię kosmetyki tej marki, produkt z serii Professional miałam pierwszy raz i wiem, że kupię kolejne. Świetnie wpływa na stan skóry, która staje się milsza, niedoskonałości znikają i ogólnie wygląda dużo lepiej. Żałuję, że nie kontynuowałam pielęgnacji z tym kremem ale z pewnością do niego wrócę. 


HERBAL CARE | KREM DO RĄK - nie stosuję regularnie bo nie lubię ale czasami jestem zmuszona. Delikatne przymrozki, praca, sprawiają, że moja skóra na dłoniach pęka i jest bardzo wysuszona. Kremik niczym mnie nie zachwycił. Takie zwykłe mazidło. 

AVON | FREE - bardzo ładny, słodki zapach. Więcej w recenzji. RECENZJA - AVON FREE - KLIKNIJ TUTAJ!

ORIFLAME | SO FEVER HER - kolejna słodka woda perfumowana, która wg mnie dedykowana jest dla starszych Pań. Jest to prezent, który nie przypadł mi do gustu a moja mam bardzo polubiła się z tym zapachem.

LA ROCHE POSAY | KREM DO TWARZY - chociaż miałam miniaturkę kremu to zdążyłam się z nim polubić. Z pewnością kupię pełnowymiarowy kosmetyk. Więcej o nim tu: KREM LA ROCHE POSAY


REVLON | PODKŁAD DO TWARZY - mój ulubieniec już od kilku lat, chociaż zapycha to uwielbiam go za trwałość, maskowanie niedoskonałości i matowienie. Cena? Hm..Polecam kupować online jest o połowę tańszy niż w popularnych drogeriach. 

REVERS COSMETICS | BAZA ROZŚWIETLAJĄCA - przy mojej mieszanej cerze bałam się rozświetlenia. Nie potrzebnie. Pełna recenzja wraz z efektem przed i po tutaj: BAZA ROZŚWIETLAJĄCA

PEASE | SERUM DO TWARZY - po przeczytaniu pozytywnych opinii w sieci kupiłam serum. Nie zauważyłam żadnych efektów. Była bo była.

VICTORIA VYNN | LAKIER HYBRYDOWY - lakier po dwóch latach skończył swój żywot. Zgęstniał i strasznie piekł po włożeniu paznokci do lampy. Ogólnie lakiery są bardzo fajne, trzymają się ok 3 tygodni i mają dobrą pigmentację. Więcej w recenzji tu: VICTORIA VYNN

ALLEGRA | KERATYNA DO WŁOSÓW - ampułka wypełniona jest do połowy i wystarcza mi na 2 tygodnie (włosy myję co 2 dzień), przy nakładaniu tylko na końcówki. Świetnie je odżywia, nawilża i wygładza. 

INDIGO | OLIWKA DO SKÓREK - oliwka, którą otrzymałam już dawno temu. Teraz wszystkie mają pipetki więc użytkowanie jest dużo łatwiejsze. Zapach obłędny, piękny aż chce się jej systematycznie używać. 


KOBO | BRONZER - najlepszy bronzer jaki miałam do tej pory, świetnie modeluje i bardzo ładnie wygląda na buzi. Zużyty co do ostatniego okruszka ;)

EVELINE | TUSZ DO RZĘS - tusz CELEBRITIES wychwalany w każdym moim denku, wydłuża, pogrubia, nie odznacza się na górnej powiece i nie osypuje się w ciągu dnia. Dla mnie rewelacyjny! Jeśli chodzi o wersję różowego złota to również jestem zadowolona. Podkręca, wydłuża ale nie pogrubia tak jakbym tego chciała.

RIMMEL | TUSZ DO RZĘS - maskara daje efekt mega ciemnych rzęs. Już po jednym pociągnięciu widać, że różni się intensywnością od innych tusz. Recenzja tu: RIMMEL

CETRICE | KOREKTOR - korektor dobrze maskuje , nie wchodzi w załamania i jest bardzo wydajny. 



Copyright © 2014 Anqelique , Blogger