Neutrogena, Hydro Boost, Water Gel


Witajcie! Kwarantanny ciąg dalszy ale już nie narzekam, że muszę zostać w domu. Spojrzałam na to innej strony i uważam, że siedzenie na czterech literach ma sporo plusów ;) Ładna pogoda i zero telewizji wprawia mnie w lepszy nastrój :) W kwietniu kontynuuję dbanie o swoją cerę i pomimo tego, że zrobiłam stumilowy krok w jej nawilżeniu to uważam, że nie jest jeszcze tak jakbym tego chciała. Nie jestem do końca pewna czy drogi kosmetyk = dobry kosmetyk. Boje się wydawać kupę kasy na coś co mi nie pomoże. Szperając w sieci trafiłam na krem/żel, który otrzymał sporo pozytywnych opinii, cena wydała się również korzystna więc postanowiłam przetestować na sobie Nawadniający żel do cery mieszanej i tłustej marki Neutrogena. 


Na początku prześledzimy skład, wstępnie zrobiłam to już w sklepie i przyznaję, że nie jest najgorszy. W sumie, jeśli zawierałby szkodliwy składnik to nie trafiłby do mojego koszyka :)

15 składników z listy są jak najbardziej w porządku jest to między innymi woda, gliceryna, która nawilża, sól sodowa, która ma silne działanie nawilżające itp. Przyczepić się mogę do ostatniej pozycji, czyli barwnika kosmetycznego oraz składników pochodzenia syntetycznego czyli kwasu benzeosowego oraz konserwantów. Znajdują się one na końcu składów więc ich ilość jest znikoma.Najbardziej przeraża mnie Methylparaben - wiem, że może mnie zapchać no ale zobaczymy...


Krem znajduje się w 50 ml słoiczku. Już po odkręceniu wieczka wyczułam przepiękny, delikatny zapach, który kojarzy mi się z kosmetykami używanymi w profesjonalnych salonach kosmetycznych. Pomyślałam...Jest dobrze! Konsystencja jak sama nazwa wskazuje, żelowo-kremowa, lekka i delikatna. Skóra pochłania kosmetyk w ekspresowym tempie. Nie wiem czy jest to wina mojej odwodnionej skóry czy zaleta kremu. Fakt ten jest jednak mało istotny. Żel nie pozostawia tłustej warstwy. 


Na koniec efekty jakie uzyskałam po miesiącu stosowania kremu. Już po pierwszym użyciu można było zauważyć, że buzia się ujędrniła i dobrze nawilżyła suche skórki. Jednak nie był to długotrwały efekt. Nie oszukujmy się i nie oczekujmy cudów po jednorazowym użyciu produktów. Wiedziałam jednak, że był to trafiony zakup i oczywiście się nie myliłam. Żel stosowałam 2 razy dziennie. Rano i popołudniu. Z każdym dniem stosowania było co raz lepiej. Teraz śmiało mogę stwierdzić, ze moja buzia jest odżywiona, nawilżona, gładka i miękka. Jeszcze nie mogę porównać jej do "babyface" ale myślę, że do tego stanu brakuje mi nie wiele. Co do zapychania, na szczęście wszystko w porządku. Polecam regularne peelingi enzymatyczne. Krem kupiłam na promocji za ok 38 zł, regularna cena ok 50 zł. Warto!



20 komentarzy:

  1. Nie znam tego kremu ale świetnie, ze sie sprawdził i cena całkiem przystępna

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie używałam żadnych ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że buzia się tak dobrze ujędrniła. To mnie zachęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, że działa. Nie są to zmarnowane pieniądze ;)

      Usuń
  4. Ja z Neutrogeną nie do końca się polubiłam, więc nawet bym nie spojrzała na ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam do niej jakiegoś super nastawienia ale ten krem jest okej :)

      Usuń
  5. Great post !
    HAVE A NİCE DAY AT HOME
    xoxo  
    Dilek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brak telewizji i ładna pogoda i mi poprawiają humor-więc Ci się nie dziwię 🙂
    A krem mnie zaciekawił- chętnie wypróbuję, uważam że za dobre kosmetyki można zapłacić trochę więcej 🙂
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja znajoma go stosuje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zwolennikiem jednak kremowej konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele wchłaniają się nieco szybciej niż kremy :)

      Usuń
  9. nie zawsze cena idzie w parze z jakością kosmetyku dlatego warto testować i czytać opinie :) nie znam tego kremu ale fajnie, że się sprawdził :) ja też nie narzekam na siedzenie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Czasami jest tak, że nie zawsze co podpasuje innym będzie pasowało nam ;)

      Usuń
  10. Do Neutrogeny podchodzę z dystansem. Kiedyś jednak dostałam z wizazu duet cellular boots na dzień i na noc- był świetny. Ten zapamiętuję, też potrzebuję teraz większego nawilżenia. Poszperam, może znajdę w promocji:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja , jednak ten krem wypadł całkiem dobrze ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz :)

Copyright © 2014 Anqelique , Blogger