EVELINE COSMETICS FACEMED PROF

EVELINE COSMETICS FACEMED PROF


Witajcie! Ci co śledzą mojego Instagrama ( KLIK), zdążyli już poznać mojego ulubieńca drogeryjnego w kategorii  "PŁYN MICELARNY". Markę Eveline znam od bardzo dawna, wystarczy wpisać w lupkę i pierwszy produkt jaki recenzowałam na swoim blogu pochodzi z 2013 roku :) Firma ma dość zróżnicowane kosmetyki pod względem jakości ale większość jest tych dobrych niż złych :) Dzisiaj recenzja oczyszczacza do oczu i skóry twarzy, zapraszam :)


SKŁAD
[* - składnik bez zastrzeżeń, * - składnik bez zastrzeżeń ale... * - składnik, który nie powinien się tutaj znaleźć]


Aqua [woda], Olive Oil PEG-7 Esters [naturalny emulgator, pochodzący z oliwy z oliwek], Caprylyl/Capryl Glucoside [substancja wiążąca], Isopentyldiol [rozpuszczalnik], Propanediol [rozpuszczalnik], Sodium Methyl Oleoyl Taurate [substancja antystatyczna], Decyl Glucoside [emulgator], Sodium Sesamphoacetate [substancja nawilżająca, oczyszczająca], Glycerin [nawilżacz], Panthenol [łagodzi podrażnienia], Ropylene Glycol [zapobiega wysychaniu], Polysorbate 20 [substancja emulgująca], Linoleic Acid [nawilżacz], Retinyl Palmitate [reguluje wydzielanie sebum, przywraca elastyczność], Tocopheryl Acetate [pochodna witaminy E], Bioflavonoids [substancja kojąca, łagodząca], Biotin [koi], Pyridoxine HCL [substancja odżywiająca], Linolenic Acid [substancja odżywiająca, oczyszczająca], Parfum [zapach], Centaurea Cyanus Flower Extract [działa przeciwzapalnie], Paeonia Lactiflora Root Extract [substancja kondycjonująca], Trehalose [nawilżacz], Camellia Sinensis Leaf Extract [substancja natłuszczająca, wygładzająca], Tulipa Gesneriana Flower Extract [wyciąg z kwiatu tulipana], Maltodextrin [substancja wiążąca], Hydroxyacetophenone [zwiększa skuteczność konserwantów w preparacie], Tetrasodium Glutamate Diacetate [środek chelatujący], Cetrimonium Bromide [konserwant], Levulinic Acid [substancja odżywiająca], Sodium Levulinate [substancja odżywiająca], Sodium Benzoate [konserwant], Potassium Sorbate [konserwant], Ethylhexylglycerin [konserwant] ,1,2-Hexanediol [rozpuszczalnik], Butylene Glycol [konserwant],Citric Acid [kwasek cytrynowy, regulator pH].


Spoglądając na płyn micelarny marki Evelie, nie sposób nie zauważyć tak ogromnej butli. 650 ml płynu możemy dostać już za niecałe 12 zł, na promocjach w drogeriach. jego dostępność jest również bardzo dobra. Znajdziemy go m.in. w Rossmanie, Hebe czy Drogerii Natura. Warto więc czekac na obniżenie ceny. Jego wartość regularna to ok 20 zł, więc szkoda przepłacać :) Skład jak sami widzicie, jest dobry i nie można mu noc zarzucić. Wracając do opakowania, z jednej strony cieszę się, że jest takie duże ale z drugiej - producent mógłby pomyśleć o pompce. Nalewając z takiej butli, przez taki duży otwór, płynu wylewa się bardzo dużo i czasami marnuje. Zapach delikatny, przyjemny. Produkt świetnie radzi sobie z codziennym makijażem, w przypadku kosmetyków wodoodpornych napotyka problemy ale wystarczy dłużej przytrzymać wacik i wszystko pięknie schodzi :) Nie szczypie w oczy, nie podrażnia, nie wysusza, nie powoduje powstawania niespodzianek :)



ZNACIE PŁYN MICELARNY MARKI EVELINE? 
JAKI JEST WASZ NAJLEPSZY PRODUKT DO DEMAKIJAŻU?

 

ZAKUPY ONLINE W SKLEPIE BEE.PL PART 2

ZAKUPY ONLINE W SKLEPIE BEE.PL PART 2


Hej! To już moje drugie zakupy ze sklepu BEE.PL. Jestem zakupoholiczką, chociaż w pewnym stopniu ograniczyłam już tzw. "gromadzenie, na zapas". Rynek obsypuje nas setkami nowości, że lepiej ominąć, niektóre kosmetyki i być bardziej na bieżąco. Tym razem do mojego koszyka trafiły nowości ale też sprawdzone produkty. Wartość koszyka ok 150 zł. Jeśli chcecie zobaczyć co kupiłam, zapraszam na dalszą część postu :)


UJĘDRNIAJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC, BEE

Żeli pod prysznic nigdy dość. Kupiłam ze względu na zapach kiwi i winogrona, lubię owocowe zapach w produktach do pielęgnacji ciała. W tym przypadku są one dość intensywne, więc kąpiel pod prysznicem to nie tylko zwykłe "szuru buru", ale również relaks i odprężenie. Do kosmetyku przekonała mnie również pompka. Takie opakowania, nie pozwalają marnować płynu. Cena: 9.99 zł

BALSAM NAWILŻAJĄCY DO RĄK I CIAŁA, BEE

Kochani, jak to pięknie pachnie! A ja uwielbiam takie połączenie owocowych zapachów. Balsam wybrałam ze względu na maliny i porzeczki, piękny słoiczek i właściwości nawilżajcie. Dodatkowy atut, produkt jest wegański. Cena: ok 30 zł 


NATURALNY PEELING MYJĄCY, LAQ

Miałam już peeling  tej marki i bardzo go polubiłam. Delikatne drobinki świetnie zdzierają naskórek, produkt ma piękny zapach melona i jest bardzo wydajny. Cena: ok 22 zł



PEELING DO SKÓRY GŁOWY, VIANEK

Odkąd zaczęłam regularnie używać peelingów, odnoszę wrażenie, że moje włosy mniej się przetłuszczają i znacznie lepiej wyglądają. Są odbite od nasady i wyglądają na zdrowsze. Peelingi doskonale oczyszczają skórę głowy z łupieżu i zrogowaciałego naskórka a częste masaże skóry głowy pobudzają cebulki i przyśpieszają wzrost włosów. Cena: ok 37 zł


HYDROLAT Z CZYSTKA, MOHANI

Nie mam już siły do swojej cery. Zabiegi u kosmetyczek, zmiana kosmetyków, zmiana nawyków żywieniowych. Zmieniam wszystko a moja buzia zatrzymała sie na etapie 20 roku życia i non stop jest taka sama, pełna grudek, zaskóników i rozszerzonych porów. Podobno hydrolat z czystka, może temu zaradzić. Liczę na chociaż minimalną poprawę. Cena: ok 22 zł


MUS DO MYCIA TWARZY, LAQ

Tych gagatków chyba nie muszę przedstawiać. Najlepsze musy do mycia twarzy jakie znam :) Świetna konsystencja zbitej pianki, przecudowne zapachy. Bardzo dobrze oczyszczają twarz, pozostawiając ją miękką i gładką w dotyku. Uwielbiam je! Cena: ok 15 zł / 1 szt. 

Na uwagę zasługują ZESTAWY KOSMETYKÓW DAMSKICH, które występują w rewelacyjnych cenach i jest w czym wybierać. Takie boxy to świetny prezent dla mamy np. na Dzień Matki, lub dla przyjaciółki na urodziny, imieniny lub inne święta. 

"SANATORIUM ZAKŁADA" MAX CZORNYJ

"SANATORIUM ZAKŁADA" MAX CZORNYJ


Max zebrał i w sumie nadal zbiera uznanie wielu czytelników. Specjalista od kryminałów i thrillerów, przyciągnął do siebie rzeszę fanów.  Autor wydaje również powieści historyczne i właśnie od jednej z nich rozpoczęłam przygodę z Panem Czornyjem. Po książkę sięgnęłam, głównie dlatego, że jako jedyna była dostępna w mojej bibliotece "od ręki", na wszystkie inne musiałabym czekać. Dodatkowo utwór miał wiele pozytywnych opinii i dobrą ocenę w sieci... Tytuł "Sanatorium zagłady" i opis szpitala psychiatrycznego brzmiał kusząco a jak było w rzeczywistości? Zapraszam na recenzję :)

O czym jest książka?

Nikt nie miał prawa skazać na śmierć drugiego człowieka, nikt nie miał też prawa odebrać mu bez jego winy wolności.

Lew Wilcek to potomek prastarego rodu, wychowywany w całkowitym odosobnieniu i przeświadczeniu, że wciąż trwa belle époque. Człowiek dawnych ideałów oraz minionych wartości, który niespodziewanie musi skonfrontować się z okrutną rzeczywistością.
Aresztowany przez Niemców i umieszczony w Zakładzie dla Umysłowo i Nerwowo Chorych w Kobierzynie odkrywa, że wszystko, w co wierzył, stanowiło jedynie wytwór fantazji.
Na świecie trwa wojna, zamiast cesarzy i królów niemal całą Europą władają naziści, a motorem napędowym istnienia jest pragnienie przetrwania.

Czy w tej obdartej z ideałów, przerażającej rzeczywistości jest miejsce na jedyną znaną księciu miłość? Na miłość przeniesioną z kart wielkich romansów?

W życiu Lwa niebawem pojawia się kilka kobiet, z których każda ma swoje sekrety i skrywane pragnienia. Książę wpada w sieć intryg, oszustw i kłamstw snutych na ogromnym terenie zakładu dla obłąkanych. Tymczasem naziści planują akcję Lebensunwertes Leben mającą na celu eksterminację pacjentów.

„Nie dziwić się” – to dewiza co rusz powtarzana przez Lwa. Dewiza, która wiedzie go ku nieuchronnemu.
Być może jego misja została zapisana w słowach biblijnych proroków?

 ..yyy po raz pierwszy nie wiem, jak zacząć recenzję książki. Już po kilku przeczytanych stronach wiedziałam, że nie będzie to dobra książka, lub inaczej, nie będzie to książka trafiona w mój gust. Bardzo trudny, starodawny język, którym posługiwano się na dworach, spora ilość cytatów, w obcym języku. Zanim zorientowałam się o co chodzi w tej książce, byłam już na 200 stronie, czyli mniej więcej w połowie, którą tak naprawdę zmęczyłam. Utwór okropnie mi się dłużył. Gdyby nie moja upartość, pewnie odłożyłabym ją szybciej niż myślałam ale z trudnym dobrnęłam do końca... Odnosząc się do głównego bohatera, historia niezwykle smutna. Więziony przez ojca, książę Lew, po jego śmierci zostaje zderzony z rzeczywistością a dokładniej z brutalną prawdą, bo aktualnie trwa wojna. Bajkowy świat, znany jedynie z wyobraźni i książek, nagle staje się fikcją. Jest to przykra historia, ponieważ główny bohater, nie mając pojęcia o niczym zachowuje się jak dziecko we mgle. Podsumowując, pomysł na książkę bardzo dobry, ale niestety moim zdaniem za długa, niektóre wątki za bardzo przeciągnięte i samo czytanie bardzo się dłużyło. Z pewnością sięgnę po inną książkę autora ale nie z kategorii historycznej :)

Moja ocena: 3/10


"MAMO! NUDZI MI SIĘ!" Czyli pomysł na kreatywną zabawę z dzieckiem :)

"MAMO! NUDZI MI SIĘ!" Czyli pomysł na kreatywną zabawę z dzieckiem :)

W obecnych czasach, ciężko jest zająć dziecko czymś innym niż komputer. Zazwyczaj po odłączeniu kabla sieciowego i zabraniu telefonu słyszymy jeden tekst: "Mamo! Nudzi mi się!" Do chwilowych rozrywek zaliczymy gry planszowe, karty, piłkę, czytanie książek, rysowanie itp... Wszystko jest dobre, ale tylko na moment, potem znowu ten sam tekst. Najlepiej zaciekawić dziecko, na tyle, aby nie chciało przestać się bawić, np.: zabawką kreatywną. Na jedną z takich, przypadkowo natknęłam się na allegro, mowa o długopisie 3D :)

Długopis 3D ma kształt zbliżony do zwykłego długopisu, z którego wydobywa się rozpuszczony filament, w dowolnym wybranym  kolorze. Z pomocą tego urządzenia można tworzyć rysunki obrazy w trzech wymiarach :) Sam przedmiot jest bezpieczny, nie ma możliwości poparzenia się, czy zrobienie sobie krzywdy. Bierzemy długopis w dłoń i rysujemy. Początki mogą być trudne, bo rysowanie w przestrzeni wymaga odpowiedniej wyobraźni i zaplanowania planu pracy przed jego wykonaniem. Nie chcąc skiepścić naszego dzieła, na początku postanowiliśmy stworzyć okulary, z szablonu pobranego z Internetu - wiem, trochę poszliśmy na łatwiznę, ale jak to mówią od czegoś trzeba zacząć :)


DŁUGOPIS


Zestaw zawiera:


✅ Długopis Print it!

✅ Zasilacz plug in

✅ Kabel zasilający

✅ 20 opakowań dodatkowego filamentu

✅ Instrukcja w języku polskim

✅ Solidne opakowanie

✅ Oraz dla niektórych niespodzianka :) 


Zdradzę Wam niespodziankę, ukrytą w losowych pudełkach. Szczęśliwcy znajdą w zamówieniu bilet dla dziecka do Energylandii :) 


SPOSÓB UŻYTKOWANIA

Długopis podłączamy do prądu, wybieramy materiał i czekamy kilka sekund aż zegar odmierzy czas a dysza się nagrzeje. Wkładamy dowolnie wybrany kabelek i odpowiednim przyciskiem ładujemy aż w dyszy pojawi się strumień. Możemy regulować jego prędkość. Do rysowania szczegółów, dobrze jest ustawić najwolniejszy przepływ. Rysować możemy na szablonie lub samem tworzyć dowolnie, wymyślone przez siebie figury. Po skończonej pracy, wyładowujemy filament i wyłączamy od prądu. 


To moja pierwsza styczność z takim urządzeniem i przyznam szczerze, że chyba cieszyłam się bardziej niż mój syn. Wspólnie stworzyliśmy okulary, które mój syn nosił przez resztę popołudnia :) Świetna zabawa na długie godziny, wymagająca precyzji, skupienia i przede wszystkim pomysłowości. Za taki zestaw jak na zdjęciu zapłaciłam ok 120 zł. Warto bo filamentów jest bardzo dużo, a do stworzenia takich okularów poszło nam ok 0.5m :) to była pierwsza próba, w kolejce czeka rower i to będzie prawdziwe wyzwanie :)





Witaminy, witaminki_Hempking.eu

Witaminy, witaminki_Hempking.eu


Kiedyś zalecano suplementację wyłącznie w okresie jesienno - zimowy. Bo nie ma słońca, bo jest zimno, nie ma świeżych owoców i warzyw, przez co odporność i stan zdrowia znacznie się pogarszały. Czasy się zmieniły i dbanie o swój organizm z okresu półrocznego przeszło w całoroczny. Latem, co prawda, mamy witaminę D, ze słoneczka ale stosowanie filtrów ochronnych, znacznie ogranicza jej przyswajanie. Dzisiaj przedstawię Wam połączenie witamin z olejem konopnym marki HEMPKING.EU. 


Witaminy zamknięte są w 30 ml buteleczkach, które dodatkowo zapakowane są w kartonowe pudełeczka bez foli, duży plus. Brak foli to przede wszystkim dbanie o środowisko :) Na opakowaniach znajdziemy takie informacje jak: skład, zalety stosowania, podstawowe informacje, zawartość witamin w jednej pomoce, zalecane dawkowanie. 


Skład jest bardzo prosty i chociaż może wydawać się to dziwne, ale jednak można stworzyć suplement bez zbędnych zapychaczy i ulepszaczy. W produkcie znajdziemy tylko same dobroci, olej konpony, który jak się domyślam, jest bazą oraz witaminki :)


WITAMINA ADEK

Witamina ADEK to połączenie witaminy A, która jest odpowiedzialna za naszą odporność, witaminy D3, która wpływa na stan kości i uzębienia, witaminy E, która chroni nasz DNA i witaminy K, która dba o proces krzepnięcia krwi. Nie będę się szczegółowo rozpisywała na temat tego suplementu, bo bez sensu jest kopiowanie treści, ze strony producenta. Jeśli chcecie wiedzieć więcej lub macie ochotę wypróbować ten suplement odsyłam do strony:


WITAMINA D3

Witamina D3, jest jedną z ważniejszych witamin, które potrzebuje nasz organizm. Warto więc wykonać badania aby móc rozpocząć prawidłową suplementację. Zazwyczaj przy niedoborze witamin, zaczynamy od dużych dawek a wraz z upływem czasu je zmniejszamy i utrzymujemy prawidłowy stan. Witamina utrzymuje kości w prawidłowej formie, utrzymuje prawidłowe stężenie wapnia we krwi, uodpornia organizm, pomaga na prawidłowe funkcjonowanie mięśni oraz zmniejsza ryzyko urazów. Również po więcej informacji odsyłam:



Podsumowując, witaminy odgrywają bardzo ważną rolę w naszym organizmie więc naprawdę warto się przebadać a następnie rozpocząć suplementację. Kiedyś byłam przeciwna przyjmowania takich produktów i wolałam jeść warzywa i owoce. Moje samopoczucie jednak, nie było najlepsze, zrobiłam  badania i wyszło, że spożywanie witamin w jedzeniu, jest nie wystarczające. Regularne przyjmowanie witamin, w dużym stopniu poprawiło stan mojej skóry i samopoczucie. Teraz jest znacznie lepiej i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez odpowiedniej suplementacji. Moje wyniki w końcu są w normie. 


KOD: anqel20
 
Upoważnia do 20% rabatu na cały asrotyment, za wyłączeniem zestawów, produktów w promocji, last minute oraz waporyzatorów.


 
Suplementujecie się? :)

 

"WYRWA" WOJCIECH CHMIELARZ

"WYRWA" WOJCIECH CHMIELARZ


Maratonu książkowego ciąg dalszy, chociaż kilka ciepłych dni, które się ostatnio pojawiły sprawiły, że trochę porzuciłam kącik czytelniczy i zajęłam się zupełnie czymś innym. Na szczeście lub nie, mamy pogodę jaką mamy, więc to będzie dobry weekend na ciepłą herbatkę, kocyk i książkę :) Ostatnio przeczytałam książkę Wojciecha Chmielarza "Wyrwa". Chciałam poznać pióro tego autora i nie wiem, czy do końca był to dobry wybór, jak na pierwszy raz :)

O czym jest książka?

Kiedy Maciej Tomski dowiaduje się, że jego żona Janina zginęła w wypadku samochodowym, myśli, że właśnie wali mu się cały świat. Jak powiedzieć dwóm córeczkom, że właśnie straciły matkę? Co powiedzieć teściom?

Nie ma jednak pojęcia, dlaczego do wypadku doszło pod Mrągowem, skoro Janina powiedziała mu, że jedzie na delegację pod Kraków... A gdy na jej pogrzebie pojawia się tajemniczy mężczyzna, Maciej zaczyna rozumieć, że Janina miała wiele sekretów. Znacznie więcej, niż można się spodziewać po kimś tak zagonionym i zapracowanym.

Pytania zaczynają się mnożyć, a tragedia zmienia w skomplikowaną zagadkę. Maciej jedzie na Mazury i wkrótce przekonuje się, że być może tak naprawdę nie znał kobiety, z którą spędził ostatnich dwanaście lat życia.

Wyrwa to opowieść o poczuciu straty i rozpaczy zmieniającej się w gniew, który szuka ujścia. To także historia splątanych uczuć, trudnej przyjaźni i konsekwencji życiowych błędów.

Wydanie specjalne wzbogaca Historia Ułana – opowieść o rodzinnej tajemnicy skrywanej przez wiele lat, śmierci w niewyjaśnionych okolicznościach oraz skutkach kłamstw z przeszłości.



W związku z tym, że jestem wielką miłośniczką kryminałów i thrillerów wybór padł na "Wyrwę". Tytuł bardzo ciekawy, nie zdradzający środka. Początek jest dość mocny i obiecujący. Poznajemy bohaterów, których spotyka duża tragedia, większa część książki to rozwikłanie zagadki, śmierci żony, która momentami bardzo się dłużyła. Do thrillera i kryminału jej daleko. Moim zdaniem to zwykła powieść obyczajowa o nieudanym małżeństwie i smutnym zakończeniu. Owszem książka skłania do refleksji, głębszego przeanalizowania, bo sytuacje opisane w książce, bardzo łatwo jest odnaleźć w codziennym życiu. Smutna ale prawdziwa... Jestem trochę zawiedziona książka, nad kolejną książką zastanowię się trochę dłużej, ale z pewnością sięgnę po coś jeszcze aby upewnić się w swoim przekonaniu :)

Moja ocena: 5/10

 

nanopuro.pl

nanopuro.pl


Cześć Kochani! Dobór odpowiedniego kremu do twarzy, jest bardzo ważny w codziennej pielęgnacji każdej kobiety, ale nie tylko, również mężczyźni powinni używać kremów, nawet tych przeznaczonych dla kobiet :) Dzisiaj przestawię Wam nowość na polskim rynku a nóż, ktoś się skusi na całkiem przyjemny duecik :) Zapraszam na recenzję połączoną z analizą składu :)


SKŁAD:
[* - składnik bez zastrzeżeń, * - składnik bez zastrzeżeń ale... * - składnik, który nie powinien się tutaj znaleźć]

aqua [woda], coco-caprylate/caprate [substancja nawilżająca], caprylic/capric triglyceride [substancja nawilżająca], persea gratissima (avocado) oil [olej z awokado, odżywia i regeneruje], vitis vinifera (grapeseed) oil [olej z pestek winogron, odżywia], stearyl alcohol [poprawia konsystencję kosmetyków], cetearyl glucoside [łączy fazy: olej z wodą], cocos nucifera (coconut) oil [olej kokosowy, rozpuszczalnik, zapach], panthenol [łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie, wspomaga gojenie ran]colloidal gold [złoto, regeneruje], colloidal silver [srebro, nawilża, regeneruje], sodium hyaluronate [substancja intensywnie nawilżająca], glyceryl stearate [emolient, nadaje właściwą konsystencję], saccharomyces/silicon ferment [odżywia skórę], saccharomyces/magnesium ferment [odżywia skórę], saccharomyces/copper ferment [odżywia skórę], saccharomyces/iron ferment [odżywia skórę], saccharomyces/zinc ferment [odżywia skórę], cera microcristallina [substancja wiążąca], hydrogenated vegetable oil [emolient, tworzy film na skórze], cera alba [wosk pszczeli, natłuszcza, wygładza], hydrogenated palm acid [środek zmętniający], stearyl stearate [regulator lepkości], phenoxyethanol [konserwant], ethylhexylglycerin [konserwant], parfum [zapach].

https://lupakosmetyczna.pl/


Opakowanie: krem znajduje się w szklanym słoiczku, który zapakowany jest w owinięte folią, kartonowe pudełeczko hmm..czy tego nie za dużo? Moim zdaniem nie! Im więcej takich zabezpieczeń, tym mniej "palców grzebalców"  i ciekawskich ciotek, które muszą "pomacać" każdy kosmetyk :) Produkt, po odkręceniu wieczka, ma również folię - 100% gwarancji ale czy to nie za dużo, jeśli chcemy zadbać o środowisko? Zapach: delikatny, przyjemny i również miło się go używa, nie jest przesadzony, takie lubię :) Konsystencja: zbita, treściwa ale dobrze rozprowadzająca się na twarzy. Skład: jestem zadowolona, w składzie znajdziemy mnóstwo substancji nawilżających i odżywczych a także złoto i srebro, którymi producent tak się chwali ale taki sam skład kremów na noc i na dzień? ... i tutaj coś mi nie pasuje, skład taki sam dla kremu na noc jak i dla kremu na dzień? Hm...? Działanie: krem bardzo fajnie się nakłada i można powiedzieć, że dość szybko wchłania, ładny umila pielęgnację. Kosmetyk zostawia tłusty film, do kremu na noc w tej kwestii się nie przyczepiam, do dnia bez makijażu - też nie ale przy nakładaniu podkładu bezpośrednio po kremie, nie wygląda to zbyt estetycznie. Podkład roluje się, tworząc plamy i nieestetyczny wygląd twarzy. Zdecydowanie pod makijaż nie jest on dobry. 


Cena: aktualnie trwa promocja i 2 kremy kosztują 176 zł, przecena z 396 zł. Podsumowanie: po 2 miesięcznej kuracji, tym duetem mogę śmiało stwierdzić, że moja buzia została nawilżona, odżywiona i wygładzona. Dzięki temu, że krem zostawia tłusty film, mogę śmiało używać masażera do twarzy, bez obaw, że będzie "za sucho" :)  Czy wart są tej ceny? Może gdyby nie małe mankamenty, to myślę, że tak! :)


Znacie kremy OROPURO? Co myślicie o zawartości złota i srebra w kremach do twarzy?

 

"NIE WIESZ WSZYTSKIEGO" MARCEL MOSS

"NIE WIESZ WSZYTSKIEGO" MARCEL MOSS


Cześć Kochani! To co się wydarzyło i to co się dzieje przez ostatnie dni w mojej okolicy to jakiś horror :/ Mieszkam 20 km od granicy i młyn jaki tutaj panuje jest nie do opisania. Większość z nas myśli, że teraz mamy źle, jednak ja myślę, że najgorsze jeszcze przed nami. Dobrze, że jakiś człowiek wymyślił książki, można chociaż na chwilę zapomnieć o otaczającym nas świecie. Dzisiaj recenzja książki Marcela Mossa "Nie wiesz wszystkiego". 

O czym jest książka?

Szokujący thriller dla fanów "Belfra" i "Hejtera".

Tego dnia nie idę do szkoły. Wracam do domu i zamykam się w sypialni. Odebrano mi wszystko, co było dla mnie ważne. Nie mam już nic.

Uczniami prestiżowego warszawskiego liceum wstrząsa wiadomość o śmierci dwojga uczniów. Otylia – szkolny wyrzutek i niedoszła samobójczyni. Alan – najpopularniejszy uczeń w liceum i kapitan drużyny siatkówki. Nie znali się, pochodzili z innych środowisk, ale z jakiegoś powodu oboje spotkali się w nocy na dachu opuszczonej hali i skoczyli, umierając na miejscu.

Opinia publiczna szybko wydaje wyrok i oskarża Otylię o nakłonienie Alana do samobójstwa. Jej najlepsza przyjaciółka Marta nie wierzy, że dziewczyna byłaby do tego zdolna.

Pewnego dnia ktoś wysyła wiadomość, która staje się początkiem zabawy w kotka i myszkę z osobą, która zna prawdę i zamierza ją ujawnić na własnych warunkach.

Ludzie w szkole myślą, że nie miał wad, ale ja znam prawdę. Wiem, co zrobił, i wciąż nie mogę w to uwierzyć.

To moja pierwsza styczność z tym autorem. Bardzo spodobał mi się styl, jakim napisana jest książka. Mamy wielu narratorów: uczniowie, zabici uczniowie oraz nauczyciel i jej mąż. Wszystkie narracje rozmieszczone są w różnych czasach np. 10 miesięcy przed tragedią, tydzień przed tragedią itp. Na początku ciężko się odnaleźć ale jak już zapamiętamy kto, jest kim to idzie z górki :) Książka, po którą powinien sięgnąć każdy rodzić mający dzieci. Sytuacje z życia wzięte, nastolatkowie zmagający się z falą hejtu, problemami i brakiem akceptacji - adekwatne do współczesnego świata, przykre ale prawdziwe. Były momenty na wyrost, do przełknięcia. Książka przez cały czas trzyma w napięciu, zakończenie zaskakujące i nie przewidywalne. 

Moja ocena: 8/10

 

BIELENDA PROFESSIONAL, LIFTINGUJĄCA MASECZKA DO TWARZY Z KWASEM HIALURONOWYM

BIELENDA PROFESSIONAL, LIFTINGUJĄCA MASECZKA DO TWARZY Z KWASEM HIALURONOWYM


Witajcie Kochani! Dawno nie było tutaj postu kosmetycznego, aż dziwnie się czuję pisząc ten tekst. Tak wiele ciekawych kosmetyków przewinęło się przez ten okres, lepszych, gorszych. Mój blog, w tej kategorii, zdecydowanie umarł. Czas go odrodzić i w związku z tym, dzisiaj recenzja jednej z moich ulubionych maseczek jaką jest LIFTINGUJĄCA MASECZKA DO TWARZY Z KWASEM HIALURONOWYM marki BIELENDA PROFESSIONAL.


SKŁAD:
[* - składnik bez zastrzeżeń, * - składnik bez zastrzeżeń ale... * - składnik, który nie powinien się tutaj znaleźć]

Aqua (Water) [woda], Triethylhexanoin [substancja nawilżająca, zmiękczająca], Tocopheryl Acetate [witamina E], Cocos Nucifera (Coconut) Oil [olej kokosowy, emolient, rozpuszczalnik], Persea Gratissima (Avocado) Oil [olej z awokado, odżywia i regeneruje], Sorbitan Stearate [eumlgator], Sorbityl Laurate [emulgator], Glyceryl Stearate [emolient, nadaje odpowiednią konsystencję], Cetearyl Alcohol [substancja łącząca wodę +oleje], Hydrolyzed Glycosaminoglycans [substancja odżywijąca, utrzymująca wilgoć], Hyaluronic Acid [kwas hialuronowy, nawilża], Sodium Hyaluronate [substancja nawilżająca], Acetyl Hexapeptide-8 [składnik przeciwzmarszczkowy], Glycerin [substancja nawilżająca], Hydroxyethylcellulose [zagęstnik], Ethylhexylglycerin [konserwant], Disodium EDTA [zwiększa trwałość kosmetyku], Caprylyl Glycol [utrzymuje odpowiedni poziom wilgoci], DMDM Hydantoin [konserwant], Phenoxyethanol [konserwant], Parfum (Fragrance) [zapach], Butylphenyl Methylpropional [zapach], Limonene [zapach], Linalool [zapach]. 



Opakowanie to zwykła 70 ml tubka. Jest miękka, dzięki czemu możemy wydobyć resztki do końca, do ostatniej kropli :) Zapach: pomimo kilku substancji zapachowych w składzie, nie powiedziałabym, że kosmetyk pachnie intensywnie. Zaliczyłabym ten zapach raczej do łagodnych ale bardzo ładnych, przyjemnych dla nosa. Konsystencja: lekka, delikatna, kremowa, świetnie rozprowadza się na skórze, nie zostawia tłustego filmu. Skład: chyba mówi sam za siebie, spora dawka substancji nawilżających i olei sprawia, że ten produkt nie może być zły. Jest jeden wyjątek ale w odpowiednim stężeniu, nie jest szkodliwy a w tym przypadku jego ilość jest minimalna, bo składnik znajduje się na samym końcu. Działanie: maseczkę stosuję 2 razy w tygodniu. Na oczyszczoną skórę nakładam dość grubą warstwę i zostawiam. Produkt wchłania się w ekspresowym tempie. Takie maseczki powinno się zmywać ale ja zostawiam je na noc, rozmasowuję pozostałości na buzi i idę spać. Rano? Efekt wow, skóra jest napięta, nawilżona, gładka i odżywiona. Makijaż lepiej się nakłada a twarz wygląda na promienną i ładniejszą :) Jestem zauroczona tym produktem i z pewnością zostanie on ze mną na bardzo długo. Uwielbiam go! Maskę kupuję online za ok 22 zł :) POLECAM!



"BĘDZIESZ TEGO ŻAŁOWAĆ" ALICJA SINICKA

"BĘDZIESZ TEGO ŻAŁOWAĆ" ALICJA SINICKA

 
Witajcie Kochani! Ostatnio zrobiła się u mnie bardzo książkowo :) Nie ukrywam, każdą wolną chwilę spędzam na przerzucaniu kartek w polecanych przez Was lekturach, zamiast wgapiać się bezmyślnie w ekran telewizora. Jeśli chodzi o ilość książek to nie czytam dużo ale jeśli porównam to z rokiem 2021 to widać 100% różnicę. Książkę Alicji Sinickiej "Będziesz tego żałować" poleciła mi jedna z moich obserwatorek IG, Kamila :) Za co bardzo jej dziękuję, bo ta jedna pozycja sprawiła, że wciągnęłam się na maksa w twórczość tej autorki. Jestem już po 5 publikacjach i chyba na razie powiem sobie dość, bo wszystko jest na jedno "kopyto", ale o tym innym razem :)

O czym jest książka?

Początek nowej serii autorki bestsellerów „Stażystka” i „Służąca”!

Uciekała przed niebezpieczeństwem. Azyl okazał się pułapką.

Po brutalnym ataku na jej najlepszą przyjaciółkę Iga nie czuje się już bezpiecznie w swoim mieszkaniu. Zmęczona ciągłym oglądaniem się za siebie i przeczuciem, że jest obserwowana, decyduje się na przeprowadzkę.

Osiedle Marzeń kusi ją obietnicą bezpieczeństwa. Wysokie mury, nowoczesny system ochrony i zamknięta społeczność, która doskonale ją rozumie. Musi tylko zgodzić się na kilka zasad, które na pierwszy rzut oka wydają się dość ekscentryczne. Czego jednak nie robi się dla spokoju?

Po kilku tygodniach zostają jej przedstawione nowe zasady. Bardziej... specyficzne. Jaką cenę będzie musiała zapłacić za to, aby schować się przed całym światem?


Książka zaczyna się w momencie, kiedy Iga zrywa ze swoim chłopakiem, a zaraz po, ktoś napada na jej przyjaciółkę. Kobieta nie czuje się bezpiecznie i postanawia poszukać azylu. Takim schronieniem okazuje się być Osiedle Marzeń. Zamknięta przestrzeń, ochroniarze, mnóstwo zieleni, cisza, spokój a dookoła same pary. Iga jest sama a wymóg osiedla jest prosty, musi zamieszkać z mężczyzną, którego znalezienie jak się okazuje, nie sprawia jej większego problemu. Każde z mieszkań jest takie samo i urządzone w tym samym stylu, wchodząc do sąsiada mamy wrażenie, że jesteśmy u siebie. Wymogów, co do czystości, czy prowadzenia swoich gniazdek jest sporo ale z czasem, jak się okazuje można się wszystkiego nauczyć. Zgrozą okazuje się pierwsze piętro, w którym znajdują się 3 pokoje... . Prawdziwa historia zaczyna się w momencie, kiedy do Igi wprowadza się jej partner...

Książka sama w sobie bardzo ciekawa, przeczytałam ją w 2 wieczory a okres od odłożenia książki, do ponownego sięgnięcia, dłużył mi się niemiłosiernie. Byłam bardzo ciekawa co znajduje się na piętrze i jak rozwiążę się cała sytuacja. Zakończenie, bardzo mnie zaskoczyło, chociaż to co się działo na górze trochę na wyrost i raczej nie realne ale sam wątek nienawiści mężczyzn do kobiet i kobiet, które są im poddane jest bardzo ciekawy. 


Moja ocena: 8/10


"ZA ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI" B.A. PARIS

"ZA ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI" B.A. PARIS


Gdy czytanie wchodzi w nawyk to chcesz więcej i więcej. Nie interesują Cię brudne gary, niezrobione pranie czy brak zakupów. Wracasz po pracy do domu i chcesz wiedzieć, co dalej? A po skończeniu lektury, jeszcze długo chodzisz, myślisz, zastanawiasz się dlaczego lub próbujesz odnaleźć podobne sytuacje w swoim życiu lub w życiu najbliższym. Książka B.A. Paris " Za zamkniętymi drzwiami" to prawdziwe arcydzieło. Nie dziwię się, że jest aż tak zniszczona, rzesza ludzi chciała ją przeczytać a ja wiem dlaczego...

O czym jest książka?

Perfekcyjna para? Doskonałe małżeństwo? Czy idealne kłamstwo?

ŚWIATOWY BESTSELLER, KTÓRY WYWOŁAŁ SENSACJĘ NA MIĘDZYNARODOWYM RYNKU WYDAWNICZYM

Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace: on jest przystojny i bogaty, ona czarująca i elegancka. Chciałoby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe, bo Jack i Grace są nierozłączni. Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością.
Wyobraź sobie uroczystą kolację w ich idealnym domu, miłą konwersację, kolejne kieliszki dobrego wina. Oboje wydają się w swoim żywiole. Przyjaciele Grace chcieliby zrewanżować się lunchem w przyszłym tygodniu. Ona chętnie przyjęłaby zaproszenie, ale wie, że nigdy z nimi nie wyjdzie. Ktoś mógłby spytać, dlaczego Grace nigdy nie odbiera telefonów, nie wychodzi z domu, a nawet nie pracuje. I jak to możliwe, że gotując tak wymyślne potrawy, w ogóle nie tyje? I dlaczego w oknach sypialni są kraty? Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo?

„Najlepszy i najbardziej przejmujący thriller, jaki kiedykolwiek czytałem”
San Francisco Book Review

„Porywający debiut! Przerażenie, które czuje Grace, jest zaraźliwe, klaustrofobiczna atmosfera zagęszcza się, a niepokojąca gra w kotka i myszkę zmierza do przerażającego i niespodziewanego finału”
Publishers Weekly

„Wciągające i powodujące szybsze bicie serca momenty gwarantują, że po tej lekturze inaczej zaczniecie patrzeć na swoich przyjaciół i sąsiadów”
Margaret Madden, Bleach House Library

„Psychologiczny thriller w stylu Hitchcocka”
Woman

„Mrożący krew w żyłach thriller, który nie pozwoli ci zasnąć”
Mary Kubica, autorka „Grzecznej dziewczynki”


Książka podzielona jest na dwa etapy, które przeplatają się nawzajem. Życie przed zawarciem małżeństwa oraz po. Język jakim jest napisana jest lekki i przyjemny. Wąskie grono bohaterów oraz miejsca, w których rozgrywa się akcja sprawia, że nie zgubimy się czytając tą przerażającą historię. Strach, lęk, szybsze bicie serca to nieliczne emocje, jakie mi towarzyszyły. Na początku wydawało mi się to nierealne.. "że jak", "przecież to niemożliwe" ale wraz z kolejną kartką, zaczęłam szukać podobnych sytuacji wśród znajomych i chociaż nie znalazłam (całe szczęście), to wiem, że zdarzają się takie przypadki w rzeczywistości. 

Książka przeczytana jednym tchem, pomimo przewidywalnego zakończenia, do końca trzyma w napięciu. Dramat i strach w jednym. Lektura warta przeczytania! Polecam! Nie będziecie żałować.


Moja ocena: 9/10


 

"OBŁĘD SERCA" CHELSEA CAIN

"OBŁĘD SERCA" CHELSEA CAIN


Witajcie Kochani w Nowym Roku! Życzę Wam spełnienia marzeń, dotarcia do celu, realizacji planów i dużo zdrowia - bo to najważniejsze :) U mnie znowu książkowo. W 2022 postanowiłam więcej czytać i być może porzucić w zupełności TV na rzecz książek. Odkąd wciągnęłam się w czytanie, nie mogę uwierzyć, że tyle wspaniałych książek przeszło mi koło nosa. Każda następna jest ciekawsza i lepsza od poprzedniej a to wszystko dzięki Wam, to Wy mi polecacie te cuda :)

Dzisiaj recenzja książki "OBŁĘD SERCA" Chelde Cain

O czym jest książka?

Archie Sheridan przez blisko dziesięć lat ścigał seryjnego mordercę, którego z powodu wyrafinowanych tortur, jakim poddawał swoje ofiary, zwano Wirtuozem. Wreszcie Archie na własnej skórze poczuł skalpel pięknej Gretchen Lowell, bo to ona właśnie okazała się nieuchwytnym monstrum zbrodni. Archie wprawdzie uszedł z życiem, ale jest wrakiem człowieka. Żyje na prochach, porzucił rodzinę, a przede wszystkim pozostaje w chorej relacji ze swą oprawczynią, którą regularnie odwiedza w więzieniu.

Tymczasem w mieście pojawia się inny seryjny morderca. Gdy ginie kolejna nastolatka, Archie po dwuletniej rekonwalescencji postanawia wrócić do pracy. Towarzyszy mu Susan, młoda dziennikarka, mająca napisać serię artykułów o nim i prowadzonym aktualnie śledztwie. Okazuje się, że korzenie tej zbrodni sięgają głęboko w przeszłość ich obojga.


Pierwszy raz mam do czynienia z książką, której fabuła wciąga ale sam fakt pomieszania i wtrącania niepotrzebnych wątków trochę odrzuca. Przebrnęłam przez mniej więcej 1/3 książki, zanim załapałam o co w niej chodzi. Mamy wątek detektywa torturowanego przez swojego oprawcę, wątek detektywistyczny, reporterski, erotyczny a wszystko jest tak pogmatwane, że ciężko dojść do ładu. Lektura napisana jest językiem , który bardzo ciężko się czyta. Odrażające są również sceny tortur - wrażliwcom, nie polecam. Książka w jakimś stopniu męczy ale fabuła jest na tyle ciekawa, że musiałam dobrnąć do końca. Myślę, że szybko zapomnę o tej książce.

Moja ocena: 4.5/10



 

Copyright © 2014 Anqelique , Blogger